Ponoć taki tytuł nie mógł się zmarnować, więc oto jest – post Człowieka-Sera z Brukseli! Idąc w ślady wojennych korespondentów i powojennych emigrantów donoszę, że nie było postów, bo musiałam wyjechać. Ale niedługo wrócę z całą torbą sera i czekolady!

Tymczasem jednak siedząc w swej małej, smutnej, emigracyjnej kuchni, w której mam tylko dwa palniki elektryczne, jeden garnek duży, jeden garnek stanowczo za mały, jedną patelnię i pusto w lodówce, wspomnę z tęsknotą pyszną kanapkę, którą zrobiłam jeszcze w Ojczyźnie.

Kanapka jest prosta i pyszna. Nie ma się co rozwodzić, tylko trzeba ją zrobić. Sama bym zrobiła, ale nie mam tu na emigracji noża.

Zapamiętajcie – jeśli kiedyś będziecie emigrować, to koniecznie z własnym nożem kuchennym.

Tymczasem: przepis!

 

Kanapka z camembertem i awokado

Składniki na jedną kanapkę:

  • pół świeżej bułki (najlepiej białej, pszennej)
  • trzy plasterki sera camembert
  • dwie łyżki miąższu z awokado
  • trzy listki świeżej rukoli
  • łyżeczka płatków migdałowych
  • kilka kropel soku z cytryny
  • świeżo mielony kolorowy pieprz
  • oliwa

 

Przygotowanie:

Na bułce układamy plasterki camemberta i gałki awokado. Posypujemy migdałami, skrapiamy sokiem z cytryny, wykładamy rukolę i całość posypujemy odrobiną świeżo zmielonego pieprzu i skrapiamy oliwą. Pałaszujemy, bo pyszna i kremowa.

kanapka_awokado

Reklamy