czyli kisz z boczkiem!

– Zjadłbym dziś coś dobrego. Z mięsem najlepiej.

– To może kisz?

– Może być kisz.

– To może taki z karczochami?

– …chciałbym z mięsem jakiś.

– To może z pomidorami i ricottą?

– …no, może być też, ale ja bym chciał z mięsem.

– No to lotaryński.

– Jest w tym mięso?

Otóż jest. Jest w tym boczek, jajka i ser – czy więc kisz lotaryński nie jest z definicji pyszny? Jest!

Ciasto kruche przygotowuję sobie trochę wcześniej, niech porządnie zmarznie w lodówce. Wystawiłabym je na balkon, ale boję się, że mi zamarznie. Innymi słowy: zima.

Zima nadeszła, śnieg spadł, jest mokro i zimno, więc trzeba jeść dobre rzeczy, żeby choć trochę poprawić sobie humor. Dlatego u nas kisz lotaryński, czy też pewna jego odmiana, bo ciężko powiedzieć, żeby istniał jakiś przepis doskonały. Podstawą takiego kisza jest masa jajeczna, boczek i ser, a cała reszta to już wariacje na temat – jak to bywa często w przypadku dań podstawowych.kisz_loretanski

Do kisza wypijemy wino, bynajmniej nie lotaryńskie, a słowackie, przywiezione z zimowych szabrów w stolicy naszych południowych sąsiadów. I choć nigdy w życiu bym nie powiedziała, że Słowacja kojarzy mi się z winem i serem – raczej zawsze z piwem i mięsem – to po tej wizycie zmieniłam zdanie. Słowacy nadal kochają Kozela i Sarisa, nadal lubią (podobnie jak ich sąsiedzi zza miedzy, Czesi) dziczyznę w każdej postaci, ale wino i ser! Ludzie drodzy, wino i ser na Słowacji! Poezja!

Słowacy wykorzystali fakt, że są te kilka stopni na południe i robią wino. Do wina podają świetne owcze i kozie sery i opracowali mnóstwo wspaniałych przepisów, w których ser gra pierwsze lub drugie skrzypce. O kuchni słowackiej napiszę wkrótce dłuższego posta, popróbujemy też słowackich potraw serowych.

Tymczasem idę wymieszać jajka z mlekiem i serem, wytopić tłuszczyk z boczku i podpiec spód pod kisz.

Ach, cóż to będzie za kisz…!

 

Kisz lotaryński

Porcja dla dwóch osób. Uwaga: ciasto należy przygotować około pół godziny wcześniej

Składniki:

Ciasto:

  • 120 g zimnego masła
  • 225 g mąki pszennej
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 4-6 łyżek zimnej wody

Nadzienie:

  • 200 g boczku pokrojonego w kostkę
  • 2 jajka + 2 żółtka
  • 200 ml śmietany 18%
  • 200 ml mleka
  • 1/2 łyżeczki białego pieprzu
  • 1/3 łyżeczki gałki muszkatołowej
  • 100 g startego żółtego sera, np. cheddara lub ementalera

Przygotowanie:

Masło kroimy w kosteczkę, mąkę przesiewamy do miski i mieszamy z solą. Dodajemy masło, rozdrabniamy palcami, aż powstaną okruchy. Dodajemy po łyżce wodę, aż da się uformować gładkie ciasto. Formujemy okrągły placek, przykrywamy folią i schładzamy w lodówce około pół godziny.

W międzyczasie wytapiamy boczek na suchej patelni, aż się ładnie zrumieni. W misce mieszamy jajka, żółtka, śmietanę, mleko i przyprawy.

Po tym czasie nagrzewamy piekarnik do 200 stopni. Ciasto rozwałkowujemy, wykładamy nim formę do pieczenia. Robimy dziury na dnie, obciążamy fasolą na papierze do pieczenia i pieczemy przez 8 minut. Po tym czasie zdejmujemy obciążenie i pieczemy spód jeszcze 8 minut. Zmniejszamy temperaturę do 180 stopni, wyjmujemy spód.

Na spód wykładamy boczek, posypujemy wszystko startym serem i zalewamy masą śmietanowo-jajeczną. Pieczemy 30-40 minut w 180 stopniach. Podajemy na gorąco jako danie główne lub na zimno jako przekąskę.

 

kisz_lotarynski

Reklamy