Szukaj

Cztowiek Ser

Czy wszystko jest lepsze, jeśli dodać do tego ser?

Miesiąc

Sierpień 2015

Street Food Polska Festival w Galerii Kazimierz

lub jak pokochałam foodtrucki, a troszeczkę znienawidziłam siebie.

W miniony weekend pod Galerią Kazimierz w Krakowie odbył się (kolejny już raz) Street Food Polska Festival. O co chodzi? O samochody z żarciem, czyli foodtrucki znane nam bardzo dobrze z amerykańskich filmów, a w ostatnich latach także z wielkomiejskiej rzeczywistości. Bo foodtrucki po cichutku znalazły swoje miejsce w polskich miastach – przycupnęły na parkingach, przydomowych podwórkach, pod galeriami, na ulicach. I nagle zorientowaliśmy się, że zamiast iść na bułkę do dziupli w ścianie, idziemy na bułkę do budki na kółkach.

DSCN1661

Postanowiliśmy skorzystać z okazji i wybrać się na festiwal na obiad. Zrobiliśmy dokładny risercz w internetach na świetnie prowadzonym fejsbukowym profilu Street Food Polska, który jest odpowiedzialny za bardzo wiele moich ślinotoków.

Po dotarciu na miejsce okazało się, że atmosfera jest bardzo miła – z głośników leci nie za głośna muzyka, jest zorganizowane miejsce zabaw i animacji dla dzieci, foodtrucki stoją w sensownych odległościach od siebie, tuż obok ustawione są zadaszone stoliki z ławami, a na trawce można się wyłożyć na kocyku lub leżaczku. Wygląda to dobrze, ale czy się najemy?

DSCN1674

Odpowiedź wydaje się oczywista, bo wszędzie widzimy ludzi wgryzających się w burgery, tortille, pierożki, lody, bułki, ziemniaki i co dusza zapragnie. Wgryzają się, a potem słychać „O BOŻE JUŻ NIE MOGĘ, ALE TO JEST TAKIE DOBRE”.

To jest dobry znak.

Zaczynamy od pierożków od Momo-Smak Kuchnia Tybetańska Wybieramy opcję z soczewicą i dzielimy się jedną porcją. Pierożki są pyszne, mokre, klejące się. Doskonały początek. Zwracamy grzecznie koszyczek i ruszamy dalej.

Popijamy pierożki dziwacznym napojem z galaretką od Bubbleology Polska, który jest dla nas za słodki, ale akceptujemy, że taki ma być. Galaretki wciągamy dużą słomką. Jest miło oraz przyjemnie.

DSCN1670

Nie możemy się zdecydować, czy najpierw zjemy maczankę krakowską z Andrus Food Truck, czy jajcarza od Bandy Kotleta.

Idziemy więc na porcję kopca ziemniaczanego z FOOD so GOOD – pierwszy FoodTruck w Kielcach. Ziemniaki jak z ogniska (serio, jak oni to robią?! mają tam jakieś takie małe ognisko w tej budce?!), super trendy szarpana wieprzowina, dużo warzyw – ogórki, kapusta, buraczki! – i sos. Jemy małą porcję na spółkę i stają nam łzy w oczach, bo chyba nie zdołamy zjeść i maczanki i jajcarza.

DSCN1672

Decydujemy się w końcu odpuścić maczankę i bierzemy zawijanego od Bandy kotleta. Niesamowity pomysł – połączenie tradycyjnych polskich smaków obiadowych z fast foodem. Oto najprawdziwsza rolada wieprzowa nadziewana ogórkiem i innymi składnikami, wsadzona w bułę, przyprawiona chrzanem (sic!), z masą dodatków i sosem pieczeniowym (sic!!). Absolutny hit. Do tego przemiła obsługa, która świetnie zdaje sobie sprawę z tego, że jedzenie u nich wymaga tony serwetek i mokrych chusteczek – oba zapewniają.

DSCN1682

Chcielibyśmy jeszcze zjeść maczankę, ale już nie możemy. Potem widzę kanapki z ogonem byka i nie mogę sobie wybaczyć, że nie mam ogromnego żołądka. Potem widzę, jak ktoś obok mnie bierze podwójnego wiedeńskiego (co oznacza wielką bułę a w niej nie jednego, ale DWA ogromne sznycle wiedeńskie) i zazdroszczę, że on ma ogromny żołądek.

Mijamy jeszcze stoisko z goframi, potem lody i mini-stoisko z zimną kawą. Jestem tak nażarta, że ledwo idę. A tu jeszcze foodtruck z tostami i z potrawami sous-vide. To ponad moje siły. Ktoś niesie jakieś burrito? Co to było? Boże, jak to dobrze pachnie.

DSCN1676

Padamy na kocyku na trawce i rozpoczynamy proces trawienia. A ja już myślę o tym, kiedy będzie następna edycja, bo tej maczanki nie odpuszczę i tego jajcarza też bym wciągnęła, a w ogóle to był też foodtruck z sushi… Następnym razem!

DSCN1688

Reklamy

Kurczaki w panierce z sosem serowym

z sera pleśniowego!

Żar leje się z nieba, że zacytuję klasyka. W takiej sytuacji opcje są dwie: a) wybrać się nad zalew, b) zostać w mieście, nasmażyć kurczaka w panierce, zrobić sos serowy i pożreć to wszystko, popijając zimnym piwem lub winem.

Ja już wybrałam.

W związku z tym o jedynej słusznej godzinie (znaczy po 22, gdy temperatura spadła poniżej 27 stopni) rozgrzewam olej i zaczynam smażenie w głębokim tłuszczu.

Wszystko zaczęło się od tego przepisu z bloga Filozofia Smaku (świetnego, swoją drogą, polecam gorąco). Przepis jest bardzo prosty i przemówił do mnie na tyle, że wykonałam go bez żadnych (niemal) zmian. W ogóle dostrzegam w nim potencjał na wiele rzeczy w różnych panierkach. Czegoś mi tu jednak brakowało. Takie pyszne kąski kurczakowe bez odpowiedniego sosu serowego? TO BYĆ NIE MOŻE.

Przedstawiam więc przy okazji efekt moich rozlicznych poszukiwań, prób i testów – jedyny, doskonały, wspaniały sos ze śmierdziucha. Znaczy z sera pleśniowego ze szlachetną pleśnią (zwanego śmierdziuchem). Doskonale komponuje się z tymi kurczakami, świetnie współgra z lekkim piwem i winem. Polecam łączyć ten sos raczej z winami białymi i piwami bardziej chmielowymi, bo sos sam w sobie jest dość ciężki i pełen smaku i ciężkie lagery czy czerwone wina mogą po prostu z nim mulić. Ale taki riesling czy zimne ryżowe – w sam raz!

panierka

Oczywiście smażymy kurczaki w głębokim tłuszczu, bo lubimy życie na krawędzi i wiemy, że z piekarnika nie wszystko jest takie pyszne. Poza tym tylko ostateczny dziwak w takie upały korzysta z piekarnika. Jako ludzie tylko odrobinkę dziwni, smażymy na głębokim tłuszczu, histerycznie manipulując temperaturą oleju, bo to się przypala, to się nie dosmaża, to za gorące, tu coś płonie, a tam w ogóle nie skwierczy. Taką metodą prób i błędów osiągamy wreszcie temperaturę idealną i smażymy, smażymy, smażymy…

sos_serowy_1

Bez zbędnych dodatków: przepis! (najpierw na kurczaki, a pod spodem na sos)

Kurczaki w panierce 

Według przepisu z Filozofii Smaku, porcja dla dwóch głodomorów

  • duża podwójna pierś kurczaka (ok. 500 g)
  • 1/2 szklanki mąki pszennej pełnoziarnistej
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 1/3 łyżeczki pieprzu
  • 1 łyżeczka suszonego oregano
  • 1/2 łyżeczki wędzonej papryki ostrej
  • 1/3 łyżeczki pieprzu cayenne
  • 1 jajko
  • 1/3 szklanki mleka
  • posiekany szczypior
  • olej roślinny do smażenia

Kurczaka kroimy na dość cienkie paski – starajmy się, by były w miarę równe i nie miały grubych miejsc, dzięki temu kurczaki usmażą się równomiernie i do końca. W misce mieszamy wszystkie przyprawy, mąkę, dodajemy jajko, mleko i posiekany szczypior. Dodajemy pokrojonego w paski kurczaka i dokładnie mieszamy.

Rozgrzewamy w głębokiej patelni około 5 cm oleju. Smażymy po kilka kawałków naraz, odwracając raz w trakcie smażenia. Jeśli paseczki są cienkie, wystarczy nawet 20 sekund po każdej stronie, ale warto z pierwszych porcji wybrać najgrubszy kawałek i sprawdzić, czy się usmażył.

Sos z sera pleśniowego

  • 1 opakowanie serka topionego śmietankowego
  • 100 g śmietanki kremówki
  • 50-80 g gorgonzoli
  • świeżo mielone sól i pieprz

Wrzucamy wszystko razem do garnuszka, gotujemy na średnim ogniu ciągle mieszając trzepaczką. Gdy kremówka się zagotuje zmniejszamy ogień, gotujemy jeszcze 3 minuty. Zdejmujemy z ognia, rozcieramy trzepaczką ewentualne grudki. Doprawiamy solą i dużą ilością pieprzu. Studzimy przed podaniem (sos zgęstnieje po ostygnięciu).

kurczakikurczaki_2

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

Up ↑