Szukaj

Cztowiek Ser

Czy wszystko jest lepsze, jeśli dodać do tego ser?

Kategoria

Kanapki

Chlebek z cukinią i cheddarem

Cukinia. Kurczak wśród warzyw. Warzywo tak wszechstronne, że nie nadaje się właściwie do niczego. Ani mokre, ani suche. Nieco mdłe, ale trochę jakby słodkie. Raz za twarde, raz rozmięknięte. Innymi słowy – jak nie kochać cukinii?

Z tej miłości do cukinii oraz z tego, że zostaliśmy cukinią obdarowani, narodził się pomysł, by coś z nią zrobić ludzkiego. Można robić placki z cukinii, ale jak dla mnie nie mają one smaku i ogólnie więcej z nimi roboty, niż pożytku. Można robić cukinię w posypce parmezanowej, ale nie wierzę, że to działa. Jak ktoś próbował i wie, że działa, to niech mi powie – może się przekonam.

Przeglądałam więc Pintresta, szukając pomysłu na cukinię i oto jest. Chlebek z cukinii z cheddarem. Ekspresowy, rumiany. Nie ma opcji, żeby to było niedobre.

Przygotowanie całości trwało może z 10 minut i chlebek piecze się teraz w piecu. Obserwuję go jak wariatka, zaglądam tam do środka, bo może… nie wiem, co się stanie. Może wybuchnie. Może się spali na kamień. Na węgiel. Może się rozleje (gdzie ci się, babo, rozleje, w foremce?). W ogóle mam dużo wizji, w których całe to przedsięwzięcie okazuje się kompletną porażką.

O, cholera. Zaczął rosnąć. A jak wyjdzie z foremki? CO JAK WYJDZIE Z FOREMKI?

Ciasto w stanie wymieszanym. Do keksówki i do roboty.
Ciasto w stanie wymieszanym. Do keksówki i do pieca.

Można powiedzieć, że jestem dziś w nastroju lekko neurotycznym. To się zdarza na jesieni, musicie mi wybaczyć. Nadmiar grzybów i cukinii w organizmie skutkuje nieraz neurozą. Potwierdzone naukowo przez radzieckich naukowców. Później znajdę Wam linka do badań.

Tymczasem chlebek się piecze i zaczyna pięknie pachnieć. Nie ma się co dziwić, w końcu jest w nim pół kilo sera. No, tak naprawdę to 220 gramów, ale to właściwie prawie że pół kilo. Już sobie wyobrażam, jak smakuje. Że jest serowy, miękki, nie za suchy. Z chrupiącą skórką z kawałkami przypieczonego sera. Że ma takie kawałeczki szczypiorku, które zaostrzają jego smak. Że smaruję jeszcze ciepłą kromkę masłem, a ono się rozpuszcza i całość jest po prostu palce lizać…

To co, przepis?

chlebek_cukinia_1

Chlebek z cukinią i cheddarem

Przepis pochodzi z tej strony

Składniki:

  • 300 g mąki pszennej
  • 2 łyżki cukru
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 50 g masła
  • 400 g maślanki (pełen kubek)
  • 1 jajko
  • 250 g cukinii
  • 220 g cheddara
  • pęczek szczypiorku

Przygotowanie:

Nagrzewamy piekarnik do 175 stopni.

W mikrofali lub małym garnuszku roztapiamy masło, odstawiamy do ostygnięcia.

Na tarce o grubych oczkach ścieramy cukinię, w razie potrzeby odciskamy z niej nadmiar wody. Na tej samej tarce ścieramy cheddar. Szczypiorek siekamy na kawałki około 1/4 cm.

W dużej misce mieszamy mąkę, cukier, proszek do pieczenia, sodę i sól.

W mniejszej misce mieszamy maślankę, jajko i roztopione masło.

Dodajemy mokre składniki do suchych, mieszamy z grubsza. Gdy masa zacznie się łączyć dodajemy startą cukinię, ser i posiekany szczypior. Mieszamy do połączenia się składników.

Wykładamy do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy 45-60 minut w 175 stopniach, do suchego patyczka (czyli jak wsadzimy w chlebek wykałaczkę lub patyczek do szaszłyków, to po wyciągnięciu będzie suchy, a nie oblepiony mokrym ciastem).

Czekamy 15 minut, aż ostygnie, inaczej będzie się kiepsko kroił. Podajemy na ciepło z masłem, wędliną, serkiem naturalnym czy zupą. Chlebek świetnie się przechowuje – leży w chlebaku zawinięty w foliowy woreczek już drugi dzień i w ogóle nie wysechł.

Smacznego!

chlebek_cukinia_2

chlebek_cukinia_kromki

Reklamy

Bułka z serem

Poważnie, po prostu bułka z serem.

Ale!

Upieczemy ją sami, a szynka i ser, a może nawet i inne dodatki już będą w środku.

Tak naprawdę jest to taka mini-rolada z ciasta drożdżowego z serem i szynką w środku (wiem, brzmi to trochę jak zwinięta w rulon pizza)(co w tym złego?)(już wkrótce na blogu: zwijana pizza). Bułkę przygotowuje się szybko i bezproblemowo, a jak smakuje…

Dowiem się za 40 minut, bo właśnie wyrasta.

Przepis pochodzi ponownie z dodatku Moje Gotowanie („Chleby i bułki własnego wypieku”, marzec-kwiecień 2015). Zmieniłam jednak zupełnie proporcje, bo nie chciałam miliona porcji, tylko dwie. W trakcie okazało się również, że ilość mąki jest niewystarczająca, czegoś tam zapomniałam dodać, i tak dalej, i tym podobne… W efekcie powstał nowy przepis zgrubnie inspirowany tym z gazety. Lubię życie na krawędzi, więc nie boję się dodać więcej mąki do ciasta.

bulka_progress_1

Ciasto ładnie się wyrobiło, jest elastyczne. Szynka jest lekko wczorajsza, a więc najlepsza do takiego użytku – bo nic się nie marnuje (#fridgepower #mamamówiłaniewyrzucaj i inne). Zrobiłam też eksperyment z serem pleśniowym i rukolą, jest nadzieja, że będzie smacznie, ale pewności nie ma. Na końcu posta (i postu) dowiemy się, jak to wszystko wyszło.

Teraz już ciasto wyrosło, posmaruję je jajem i może…a, co mi tam, sypnę trochę ziaren na kawałek bułki. I do pieca.

bulka_progress_2

OMÓJBOŻEJAKIEDOBRE

bulka_gotowa_1

Eksperymenty zakończone sukcesem. Co ciekawe, każdemu smakowało co innego – mi najbardziej przypadł do gustu pleśniowy z rukolą i szynką, Lubemu sama szynka z serem. Mam wrażenie, że można w ten sposób zapiec absolutnie wszystko. Będę próbować, stay tuned.

A tymczasem: przepis!

Bułka z serem

Porcja dla 4 osób na przekąskę

Składniki:

Ciasto:

  • 125 g świeżych drożdży
  • 250 ml ciepłej wody
  • 260 g mąki + do podsypania
  • 1/4 łyżki soli
  • 1/2 łyżki oliwy
  • 1 żółtko do smarowania

Dodatki:

  • 80 g szynki w plasterkach
  • 40 g mozzarelli w kulce
  • 5 plasterków żółtego sera (np. goudy)
  • 40 g sera z niebieską pleśnią (np. roquefort)
  • garść rukoli
  • 40 g fety

Przygotowanie:

Rozpuszczamy drożdże w wodzie, dodajemy 1/3 mąki, sól, oliwę, mieszamy. Powstanie dosyć rzadka masa. Przykrywamy ją czystą ściereczką, odstawiamy na godzinę w ciepłe miejsce.

Wyrośnięty zaczyn mieszamy z resztą mąki i wyrabiamy mikserem lub ręką, aż powstanie gładkie i elastyczne ciasto. W razie potrzeby można podsypać trochę mąki, ale starajmy się tego unikać – w miarę wyrabiania ciasto będzie zmieniało strukturę.

Rozwałkowujemy ciasto na podsypaną mąką stolnicy na prostokąt o wymiarach ok. 20 x 30 cm. Układamy wzdłuż krótszego boku warstwy: szynki, sera i fety, szynki i sera, szynki i mozzarelli, szynki, sera pleśniowego i rukoli. Zwijamy  tak, by powstała rolada, zakończenia powinny łatwo się skleić pod ciężarem bułki.

Przekładamy bułkę na blachę wyłożoną papierem do pieczenia lub matą. Smarujemy roztrzepanym żółtkiem, ewentualnie posypujemy ulubionymi ziarnami. Odstawiamy na 20 minut w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.

W tym czasie rozgrzewamy piekarnik do 200 stopni. Następnie wstawiamy bułkę do pieca i pieczemy około 20-30 minut, aż się ładnie zrumieni. Bułka puknięta od góry drewnianą łyżką powinna wydać głuchy odgłos – wtedy na pewno jest upieczona.

Po wyjęciu z piekarnika czekamy kilka minut, następnie kroimy roladę na porcje. Można ją pokroić na 4 duże porcje – bardzo poręczne na drugie śniadanie do pracy – lub na mniejsze plastry, jeśli częstuje się więcej osób.

Smacznego!

bulka_done

 

Sezon tostowy

uważam za rozpoczęty.

W ogóle nie mogę uwierzyć, że dopiero teraz będzie wpis o toście! Zaczniemy od czegoś bardzo, bardzo przyjemnego. Zaczniemy od tostu (tosta? cholerny język polski.) od Stura.

W Bratysławie jedliśmy pyszne tosty i kanapki w kawiarni Stur (tuuu czytaj, tuuu zobacz). Jeden z tych tostów – ze szpinakiem, pieczarkami i cheddarem – aż się prosił o powtórzenie w domu. Został więc powtórzony.tosty_cheddar_1

 

Nie ma się co za dużo rozwodzić: przepis!

Tosty z cheddarem, szpinakiem i pieczarkami

Składniki:

Na jeden tost

  • 2 kromki chleba tostowego
  • 2 średnie pieczarki
  • garść szpinaku baby
  • łyżeczka musztardy francuskiej
  • około 10 g cheddara
  • łyżeczka oliwy
  • sól, pieprz

Przygotowanie:

Pieczarki dokładnie myjemy, kroimy na plasterki. Na patelni rozgrzewamy łyżeczkę oliwy, wrzucamy pieczarki i smażymy, aż się zrumienią. Solimy i pieprzymy, odstawiamy. Szpinak myjemy, suszymy, kroimy w cienkie paseczki. Ser kroimy na plasterki lub ścieramy na tarce.

Jedną kromkę chleba tostowego smarujemy musztardą, układamy na niej szpinak, pieczarki, ser. Przykrywamy drugą kromką.

Zapiekamy w opiekaczu, grillu lub na patelni.

Przed podaniem warto tost przekroić na pół, wygodniej go chwycić i pałaszować.

Smacznego!

tosty_cheddar_3

 

Skony cheddarowe

ze słonecznikiem i dynią!

Skony cheddarowe
Skony cheddarowe

Piątkowy wieczór.

Niektórzy ludzie wychodzą na dancing, inni idą do kina. Ci, co mają dzieci, usypiają dzieci. Ci, co nie mają, oddają się różnym mniej lub bardziej lubieżnym przyjemnościom. Takoż i ja się mniej lub bardziej lubieżnym oddaję, czemu by nie, skoro piątkowy wieczór.

Ja się dla przyjemności zamykam w piątkowy wieczór w kuchni i przygotowuję cheddarowe skony. Pisałam ostatnio, że kilka prób już podjęłam ze skutkiem co najwyżej mizernym, a koncept tak doniosły, jak cheddarowe skony, zasługuje jednak na to, by dążyć do jego doskonałości. Dążyłam, dążyłam, i oto dziś, w piątek wieczorem, stworzyłam skony idealne.

Słucham więc sobie ścieżki dźwiękowej do „True Detective” (OMÓJBOŻEJAKITOBYŁWSPANIAŁYSERIAL,CONIE?), trę ser, rozcieram masło i dumam nad tym, dlaczego moje poprzednie próby skonowe były tak nieudane. I otóż wiem: założyłam bowiem, że przepisu należy szukać na stronach amerykańskich, no bo przecież Ameryka serem i skonami stoi. Zapomniałam, że Ameryka jako ogół o gotowaniu pojęcie ma mizerne i do wszystkiego wrzuca tony masła (0% tłuszczu i kalorii), zupełnie ignorując taką drobnostkę, jak smak jedzenia. Joy the Baker jest naturalnie wyjątkiem, ale ona na pewno ma jakieś polskie korzenie.

Przepis na skony znalazłam w osiedlowym Lewiatanie. Mój Lewiatan to taki sklep, w którym jest absolutnie wszystko (w jednym egzemplarzu, ale jest) zmieszczone na powierzchni 5 m kwadratowych. Sklep jest wielopoziomowy (tzn. w jednym miejscu znajdują się bezsensowne schodki), a alejki ewidentnie jednoosobowe. Ruch odbywa się w jedną stronę. Kto czegoś zapomniał, musi obejść cały sklep dookoła. Nie ma zawracania, zatrzymywania się na zbyt długo, wchodzisz i krążysz jak jakaś mucha po zamkniętym słoiku. Paranoja, ten Lewiatan.

Na wejściu jednak Lewiatan ma skrzynki z piwem (stanowiące niczym góry naturalną barierę i chroniące klientów przed przechodzeniem alejką w złym kierunku) oraz stojak z prasą różnorodną. W tym stojaku zaś: wydanie specjalne 2/2015 moje gotowanie pod tytułem „Chleby i bułki własnego wypieku”. Na stronie 32 – cud ukryty pod nazwą „bułki słonecznikowe”. Trochę go poprawiłam, trochę dostosowałam, aż wreszcie, Panie i Panowie, skony cheddarowe!

Tuż przed wrzuceniem do pieca
Tuż przed wrzuceniem do pieca

Zatem: przepis!

Skony cheddarowe

Porcja na 9 skonów dla 2-4 osób

Ciasto można przygotować wieczorem poprzedniego dnia, a skony upiec na śniadanie

Składniki:

  • 100 g zimnego masła
  • 300 g mąki
  • szczypta soli
  • 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
  • 200 ml śmietany 12%
  • 50 g ziaren słonecznika
  • 20 g pestek dyni
  • 100 g cheddara

Przygotowanie:

Zimne masło kroimy w kosteczkę. W misce mieszamy mąkę, sól i proszek do pieczenia, dodajemy kosteczki masła i rozcieramy palcami, aż powstanie konsystencja okruchów chleba. Dodajemy śmietanę z kubeczka (kubeczka nie wyrzucać, przyda się!), 2/3 startego na grubych oczkach sera i pestki słonecznika. Całość mieszamy, a potem zagniatamy na grudowate ciasto. Ciasto będzie twarde i zwarte.

Na tym etapie ciasto można włożyć do miski, przykryć folią spożywczą i schować do lodówki na noc. Rano ciasto wyciągamy i od razu przechodzimy do dalszego przygotowywania (jedyny minus jest taki, że ciasto będzie zimne i trudniej będzie się formowało).

Z ciasta formujemy 9 równych kulek, lekko je spłaszczamy na kształt bułeczek. Układamy w sporych odstępach na blasze do pieczenia wyłożonej papierem lub podkładką silikonową. Wierzch skonów smarujemy resztkami śmietany z kubeczka, posypujemy pestkami dyni i resztą startego sera. Pieczemy w temperaturze 180 stopni przez 30 minut.

Skony muszą trochę wystygnąć, bo inaczej będą się rozpadać przy krojeniu. Najlepsze są na ciepło z samym masłem albo pomidorem.

Smacznego!

Pyszny skon
Pyszny skon

Tost z jajkiem sadzonym

plasterkiem szynki, serem i sosem czosnkowym.

Pyszny i bardzo szybki sposób na dobry początek dnia (albo na przekąskę w środku nocy, dlatego zdjęcie takie ciemne). Wegetarianie mogą z powodzeniem zrezygnować z szynki. Ci, którzy nie jedzą glutenu, ucieszą się, bo biały chlebek bezglutenowy dobrze się sprawdzi w roli tosta. Weganie niestety się nie pożywią, bo jajko gra tu pierwsze skrzypce, nic się nie da zrobić.

Danie przygotowuje się bardzo szybko, tylko trzeba nabrać wprawy i dobrze wszystko zaplanować. Inaczej coś będzie zimne. Dlatego przygotowujemy najpierw wszystkie składniki, a dopiero potem zabieramy się za robotę.

Najtrudniejsze w tym wszystkim jest posadzenie jajka, co znaczy, że cała potrawa jest banalnie prosta. Gdybyż jednak ktoś nigdy w życiu nie robił jajka sadzonego, to oto jak przebiega proces:

1) nagrzewamy patelnię, najlepiej nieprzywierającą.

2) sadzamy jajko. SADZAMY. Nie wbijamy z odległości metra, nie rzucamy nim przez pół kuchni, bo wiadomo, że się rozleje. Patelnia nie będzie pryskać, bo nic na niej nie ma, więc i nie ma co na niej pryskać. Nie dotykamy jej też paluchami, bo i po co, więc nie ma się co bać oparzenia. Innymi słowy – pukamy nożem w środek skorupki jajka, jajko przenosimy nad patelnię i z wysokości około 3 cm delikatnie wylewamy na patelnię.

3) pozwalamy jajku się usmażyć. I nie ma po co tam dłubać, sprawdzać, czy dobre. Dajcie mu chwilę. Jeśli myślicie, że się przypala, to zmniejszcie ogień pod patelnią, ale NIE DŁUBCIE W TYM JAJKU. Jak białko zrobi się nieprzezroczyste, a żółtko będzie ładnie błyszczące, jajko się usmażyło. Nie sprawdzajcie od spodu, czy się usmażyło. Zaufajcie sobie, zaufajcie jajku.

4) zsuwamy jajko sadzone na tosta. Włala.

Najtrudniejszy element tego banalnie prostego dania został omówiony.

Teraz pozostał już tylko: przepis!

Tost z jajkiem sadzonym

Składniki:

Porcja dla 2 osób

  • 2 jajka
  • 2 kromki chleba tostowego
  • 2 plasterki szynki parmeńskiej
  • 2 łyżki startego żółtego sera
  • 1 łyżka majonezu + 1 łyżka jogurtu naturalnego
  • pół łyżeczki czosnku granulowanego
  • sól, pieprz
  • łyżka posiekanego szczypiorku
  • pół czerwonej cebuli, drobno posiekanej
  • łyżka oliwy

Przygotowanie:

Rozgrzewamy nieprzywierającą patelnię, sadzamy jajka. W czasie, gdy się smażą, wsadzamy tosty do tostera lub grillujemy je na patelni grillowej przez 2 minuty z każdej strony. Rozgrzewamy drugą suchą patelnię, podsmażamy na dużym ogniu plasterki szynki po pół minuty z każdej strony. Zdejmujemy szynkę, wlewamy łyżkę oliwy, wrzucamy na nią czerwoną cebulę. Smażymy ją przez minutę aż się zeszkli.

Wyjmujemy tosty, kładziemy na każdy plasterek szynki. W miseczce mieszamy jogurt, majonez i czosnek granulowany. Zsuwamy z patelni po jednym jajku sadzonym na każdego tosta, skrapiamy sosem czosnkowym, posypujemy podsmażoną czerwoną cebulą, szczypiorkiem i startym żółtym serem. Oprószamy świeżo zmieloną solą i pieprzem.

Podajemy natychmiast, oferując nóż i widelec (choć mój Luby czasem zjada tego tosta bez sztućców, bo ma większą rękę i szerszy rozstaw paszczy). Smacznego!

 

  • tost_jajko

Hot dogi

Coś bym tu więcej napisała, ale poważnie, to po prostu hot dogi. Buła, parówa, trochę dodatków i tyle, żadna wielka filozofia.hotdog

Można się oszukiwać, że skoro dodamy do nich rukolę, cebulę, pomidorki i nie utopimy ich w sosach, to one będą zdrowe.

Nie będą.

Będą natomiast smaczne, a to bardzo ważne w jedzeniu. Kluczowe wręcz.

Magia tutaj to prażona cebulka – przyprawa, którą odkryłam stosunkowo niedawno. Trzeba z nią uważać, bo uzależnia. Świetnie smakuje z wszelkimi fast-foodami, ale także z jajecznicą czy grzankami. Do kupienia w supermarketach, w mniejszych i większych opakowaniach. Warto kupić duży worek i przechowywać w suchym miejscu, nie psuje się, a jest taniej. Jest to jednak totalna bomba kaloryczna, więc warto sobie tę przyjemność dozować (najchętniej dozownikiem takim jak dla chomika…)

A zatem: przepis!

Hot dogi

Porcja dla dwóch osób

Składniki:

  • 4 bułki do hot dogów
  • 4 parówki
  • jeden pomidor
  • pół cebuli czerwonej
  • rukola
  • dobry żółty ser (np. parmezan)
  • keczup, musztarda
  • prażona cebulka

Przygotowanie:

Bułki trzeba nakroić od góry, lekko wydrążyć. Parówki i bułki podgrzać krótko w mikrofalówce, na patelni lub w piekarniku. Posmarować bułki w środku keczupem i musztardą, włożyć parówki, po bokach ułożyć plasterki pomidora, posypać rukolą i pokrojoną w piórka czerwoną cebulą. Posypać wiórkami sera i prażoną cebulką.

hotdogs

Kanapka z figą

Figi.

Czekam na nie cały rok.

Czekanie jest tym bardziej uciążliwe, że nigdy nie pamiętam, kiedy jest na nie sezon. Tak więc już w czerwcu chodzę po wszystkich Lidlach i Biedronkach i szukam, szukam. Nie ma. Złoszczę się – nie no, już przecież powinny być! Chyba…

Potem przychodzi lipiec i myślę sobie – może jednak nie na początku, tylko na końcu wakacji! Tak, na pewno. Sezon na figi jest w sierpniu!

Nie jest.

A potem, gdy już opadnę z sił, gdy zemrze cała nadzieja, przychodzi jesień i myślę sobie – no, to przegapiłam. Był jeden tydzień pewnie tych fig, a ja wzięłam i przegapiłam. Idę kupić dynię z tej rozpaczy.

A tam: figi.

Potem jest radość, jesiennie gotowanie z figami, a za rok znów nie pamiętam, kiedy sezon na figi i chodzę, i smęcę, i szukam…

Trzeba zatem kupić figi i coś z nimi zrobić. Figi są wspaniałe, świetnie pasują do mięsa, deserów, ale przede wszystkim: do sera. Dowolny ser rzucony na kanapkę, przykryty figą i lekko podpieczony sprawia, że chce się żyć.

Kanapkę potrafi zrobić każdy – kroi się chleb, coś tam się na niego rzuca i jedziemy. A jednak można z tego zrobić sztukę i zachwycić się zwykłą kanapką. Ja się kanapkami często zachwycam – albowiem tak, istnieją rzeczy, którymi nawet ja się zachwycam – i polecam takie zachwycanie się. Widzę czasem, jak moja kochana Mama smaruje biały chleb centymetrową warstwą masła, na to leci szyna, i już, kanapka gotowa, smacznego. Nie u mnie w domu, o nie. U mnie w ogóle ciężko jest zjeść normalną kanapkę. I dobrze, bo normalne są nudne, a wcale nie trzeba dużo, żeby zrobić kanapkę nienormalną, to znaczy dobrą.

Tutaj wrzucamy zwykłe składniki (hasztag snobizm, figi i kozi ser), a tajemnica tkwi w balsamico, który wydobywa słodycz z fig i ma piękną konsystencję świeżej żywicy. Ocet balsamiczny wystarczy pogotować przez 3 minuty z łyżeczką miodu, od czasu do czasu mieszając, aż powstanie gęsty syrop. Podgrzewamy kanapki, polewamy sosem, no to palce lizać…

Dlatego: przepis.

 

Kanapka z figą i kozim serem

Składniki:

  • roladka koziego sera
  • figa
  • pestki słonecznika i dyni
  • rukola
  • dobra bułka lub chleb
  • sos balsamico (2 łyżki octu balsamicznego i łyżeczka płynnego miodu)

Przygotowanie:

Kroimy chleb lub bułkę na kawałki, wykładamy pokruszoną roladkę kozią, przykrywamy plasterkiem surowej figi. Wrzucamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 4 minuty, podgrzewamy w mikrofalówce lub na patelni, tak by ser zaczął się rozpuszczać. W tym czasie przygotowujemy sos, gotując ocet i miód przez 3 minuty, aż zgęstnieje. Na kanapki kładziemy po listku rukoli, polewamy sosem i posypujemy pestkami dyni i słonecznika.

figi1

Człowiek-Ser w Brukseli

Ponoć taki tytuł nie mógł się zmarnować, więc oto jest – post Człowieka-Sera z Brukseli! Idąc w ślady wojennych korespondentów i powojennych emigrantów donoszę, że nie było postów, bo musiałam wyjechać. Ale niedługo wrócę z całą torbą sera i czekolady!

Tymczasem jednak siedząc w swej małej, smutnej, emigracyjnej kuchni, w której mam tylko dwa palniki elektryczne, jeden garnek duży, jeden garnek stanowczo za mały, jedną patelnię i pusto w lodówce, wspomnę z tęsknotą pyszną kanapkę, którą zrobiłam jeszcze w Ojczyźnie.

Kanapka jest prosta i pyszna. Nie ma się co rozwodzić, tylko trzeba ją zrobić. Sama bym zrobiła, ale nie mam tu na emigracji noża.

Zapamiętajcie – jeśli kiedyś będziecie emigrować, to koniecznie z własnym nożem kuchennym.

Tymczasem: przepis!

 

Kanapka z camembertem i awokado

Składniki na jedną kanapkę:

  • pół świeżej bułki (najlepiej białej, pszennej)
  • trzy plasterki sera camembert
  • dwie łyżki miąższu z awokado
  • trzy listki świeżej rukoli
  • łyżeczka płatków migdałowych
  • kilka kropel soku z cytryny
  • świeżo mielony kolorowy pieprz
  • oliwa

 

Przygotowanie:

Na bułce układamy plasterki camemberta i gałki awokado. Posypujemy migdałami, skrapiamy sokiem z cytryny, wykładamy rukolę i całość posypujemy odrobiną świeżo zmielonego pieprzu i skrapiamy oliwą. Pałaszujemy, bo pyszna i kremowa.

kanapka_awokado

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

Up ↑