Szukaj

Cztowiek Ser

Czy wszystko jest lepsze, jeśli dodać do tego ser?

Kategoria

Mascarpone

Tagliatelle z sosem pomidorowym

i dużą ilością mięsa.

Wegetarianie proszeni są o podłączenie butli tlenowej przed przystąpieniem do czytania tego posta. Może się okazać, że nie wytrzymacie samej myśli stężenia mięsa w sosie. W trosce o Wasze zdrowie uprzedzam, że będzie mięsnie.

W Lidlu był tydzień włoski, co zainspirowało mnie do stworzenia mocno pomidorowego sosu. Sos miał być kremowy, słodko-pomidorowy, z wyraźnymi smakiem mięsa (bo mam w domu mięsarianina, a to trzeba uszanować). Do sosu dodamy porządną łyżkę mascarpone, dzięki czemu będzie kremowy i nie za kwaśny.

Sos powstaje szybko i przyjemnie, podjadam łyżką mascarpone i liczę w myślach, ile taka łyżka ma milionów kalorii. Żadnych wyrzutów sumienia.

Zagotowała się woda, wrzucam makaron. Po kilku minutach próbuję makaronu – nie no, za twardy. W ogóle jakiś dziwny, dam mu jeszcze chwilę.

Minutę później – już nie za twardy, ale nadal jakiś dziwny.

Olśnienie.

Nie posoliłam wody na makaron. Dorzucam sól, udaję, że nic się nie stało, gotuję jeszcze chwilę, zjadam kolejną łyżkę mascarpone. Wymieszam to wszystko z sosem i nikt się nie dowie…

Tymczasem, w tajemnicy: przepis.

Tagliatelle z sosem pomidorowym

Porcja dla dwóch osób

Składniki:

  • 150 g makaronu tagliatelle
  • 200 g mielonego mięsa wieprzowego
  • 50 g dobrego salami
  • 2 plasterki szynki serrano
  • 300 ml passaty pomidorowej
  • łyżeczka suszonego oregano
  • pół łyżeczki szałwii suszonej
  • 5 kropel sosu tabasco
  • 6 czarnych oliwek
  • łyżka serka mascarpone
  • łyżka oliwy
  • 10 g parmezanu

Przygotowanie:

Rozgrzewamy na patelni łyżkę oliwy, wrzucamy mięso mielone, po minucie smażenia dodajemy pokrojone w kosteczkę salami i smażymy jeszcze przez 4 minuty, aż wszystko się zrumieni.

Nastawiamy wodę na makaron, nie zapominamy jej posolić. Gdy woda się zagotuje wrzucamy do niej makaron i gotujemy al dente.

Na patelnię do mięsa dodajemy passatę, oregano, szałwię i sos tabasco. Dusimy razem pod przykryciem w czasie, gdy gotuje się makaron. Na osobnej suchej patelni podsmażamy przez pół minuty plasterki szynki serrano z jednej i z drugiej strony. Zdejmujemy z patelni, kroimy na cztery części.

Ugotowany makaron odcedzamy, wkładamy z powrotem do garnka. Dodajemy łyżkę serka mascarpone i sos z patelni, dokładnie mieszamy do połączenia składników. Wykładamy na talerze, na każdą porcję kładziemy kawałki szynki. Całość posypujemy przekrojonymi na pół oliwkami i wiórkami parmezanu.

 

taglia_mieso

Reklamy

Tarta ze śliwkami

i kremową masą mascarpone.

Tak, zrobię to. Zrobię tartę ze śliwkami utopionymi w mascarpone.

Mam śliwki i nie zawaham się ich utopić w serze.

sliwki

 

Prawie wszystko w mojej kuchni jest takie wściekle zielone. Z niewyjaśnionych powodów takie sprzęty są najtańsze. A taki ładny kolor. W ogóle nie obrzydliwy.

W misce robię tradycyjne kruche ciasto, ale zostało mi trochę białego sera, więc dodam do ciasta. Nie wiem, czy to dobry pomysł.

Robię masę serową z mascarpone, śmietany, cukru, jajek i czego tam jeszcze. Wymieszam to wszystko mikserem albo trzepaczką. Albo łyżką. Jednak łyżką. Tą samą łyżką próbuję, czy masa wyszła dobra. Smakuje jak chmurka i miłość, chyba wyszła.

Resztkami sił woli powstrzymuję się od dalszego próbowania masy. Odstawiam ją daleko od siebie, żeby nie kusiła. Myję śliwki i kroję na pół usuwając pestki. Przy czwartej śliwce próbuję, czy masa nadal jest dobra.

Nadal dobra.

Nagrzewam piekarnik, wykładam ciasto do tarty. W międzyczasie próbuję, czy masa nadal jest dobra.  Po 10 minutach pieczenia spodu wyjmuję go z piekarnika i wlewamy masę. Wrzucam do niej śliwki, próbując je w miarę równo ułożyć. Nie wychodzi, masy jest za dużo, mimo że i tak połowę zjadłam. Nic nie szkodzi, będzie dobre.

Na talerzu wygląda to tak:

tarta_sliwki

 

Całkiem, całkiem. Ciasto wyszło mokre i maziste, masa ma po upieczeniu konsystencję budyniu, a po nocy w lodówce przypomina panna cottę. Dobre rozwiązanie, jak nie mamy co zrobić z mascarpone i śliwkami, choć nie powiem, by było to najlepsze ciasto na świecie.

Tak więc: przepis.

Tarta ze śliwkami i mascarpone

Ciasto:

  • 125 g mąki pszennej
  • 4 łyżki cukru
  • 80 g zimnego masła
  • 80 g białego sera twarogowego
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • szczypta soli

Masa:

  • 250 g mascarpone
  • 250 ml śmietany kremówki
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 2 jajka

Dodatki:

  • 8 dużych śliwek
  • 3 łyżki płatków migdałowych
  • pół tabliczki białej czekolady
  • 1 łyżka cukru pudru

 

Przygotowanie:

Przesiewamy mąkę do dużej miski, dodajemy cukier i szczyptę soli. Zimne masło kroimy w kostkę i wrzucamy do miski, wkruszamy biały ser. Rozcieramy palcami składniki, aż powstaną okruchy, podobne do chlebowych. Dodajemy łyżkę soku z cytryny. Zagniatamy szybko miękkie ciasto, formujemy kulę, wkładamy ją do foliowego woreczka i wrzucamy do lodówki na 30 minut.

W tym czasie mieszamy w misce wszystkie składniki na masę serową, myjemy śliwki i kroimy na pół usuwając pestki.

Nagrzewamy piekarnik do 200 stopni, wyciągamy schłodzone ciasto z lodówki i szybko rozwałkowujemy na posypanym mąką blacie. Wykładamy ciastem formę do tarty – można ją wysmarować masłem, ale niekoniecznie. Widelcem nakłuwamy dno w kilku miejscach. Wstawiamy pustą tartę na 10 minut do pieca.

Po 10 minutach wyjmujemy podpieczony spód z piekarnika i wlewamy masę, wkładamy pokrojone śliwki.

Pieczemy 15 minut w 200 stopniach, a potem 10 minut w 150 stopniach.

Pod koniec pieczenia szykujemy dodatki: czekoladę i cukier puder rozpuszczamy w kąpieli wodnej (czyli w miseczce ustawionej na garnku z gotującą się wodą). Powinna wyjść płynna polewa. Jeśli nie wychodzi, dodajemy łyżkę lub dwie mleka lub śmietanki. Polewamy wyjęte z pieca ciasto. Posypujemy migdałami.

Czekamy z niecierpliwością, aż ostygnie. Albo i nie.

tarta_sliwki_cala

Blog na WordPress.com.

Up ↑