Szukaj

Cztowiek Ser

Czy wszystko jest lepsze, jeśli dodać do tego ser?

Kategoria

Pizza

Biała pizza

Dobra pizza jest dobra! Nie zawsze jednak musi być pomidorowa i z dużą ilością mięcha. Ta pizza ma biały sos i ser pleśniowy.

Kto mnie zna, ten wie, że wystrzegam się brokuła. Brokuł jest takim złym bratem kalafiora, wrednym i zazdrosnym o to, że kalafior nie pachnie brzydko. W ogóle mam takie prymitywne przeczucie, że jak coś jest zielone, to próbuje mnie otruć. Bardzo głęboko zakorzenione, podświadome wrażenie, że brokuł chce mnie zabić.

Bardzo długo uważałam też, że brokuł na pizzy to zbrodnia, bo pizza powinna być niezdrowa. Później okazało się, że pizza nie musi być niezdrowa, żeby była pyszna, a nawet może zawierać jakieś warzywa. Preferowanie jednak zawsze mniej warzyw niż sera.

Objedliśmy się tą pizzą niezmiernie, a później leżeliśmy dwie godziny oglądając „Przyjaciół”… Pasuje do tego doskonale.

Zatem: przepis!

biala_pizza_przed

Składniki:

  • spód pizzy z przepisu na pizzę hiszpańską
  • 8 plastrów salami włoskiego
  • 6 kawałków suszonych pomidorów
  • kilkanaście różyczek brokuła
  • 1 żółtko
  • 50 ml kwaśnej śmietany
  • pół camemberta
  • 50 g żółtego sera
  • pół ząbka czosnku

Przygotowanie:

Ciasto przygotowujemy według przepisu.

Mieszamy śmietanę, żółtko, starty na drobnej tarce czosnek i połowę startego żółtego sera. Brokuła gotujemy na parze lub wrzucamy na wrzątek i gotujemy przez 8 minut. Pomidory kroimy w paseczki, camemberta w plastry.

Na wyrośnięte i wyłożone na blachę ciasto wykładamy sos śmietanowy, na to wykładamy salami, brokuła, suszone pomidory i camemberta. Posypujemy resztą żółtego sera.

Pieczemy 17 minut w 200 stopniach.

biala_pizza_po

 

Reklamy

Focaccia z gruszką

karmelizowaną cebulą i serem z niebieską pleśnią.

Focaccia, zwana foką, to coś w rodzaju grubaśnej pizzy. Przy okazji nieco lżejszej, bo jest taka pyszna, że nie potrzeba do niej żadnego tam sosu ani nic. Wystarczy kilka dobrych dodatków i pyszne ciasto, żeby najeść się tak, by następnego dnia w porze obiadowej jeszcze nam się odbijała.

Robiłam już kilka, jedne wyszły lepsze, drugie gorsze. Ta jest bardzo fajna – jesienna, cebulowo-gruszkowo-serowa, lekko słodka i puszysta. Nic, tylko upiec ją wieczorem i zajadać się pod kocem, popijając winem i oglądając seriale.

Był to też doskonały pretekst, żeby wykorzystać MÓJ NOWY MIKSER.foka1_1 Już go pokochałam, a stary oddałam na elektrośmieci (bo jestem ekologiczna). Nowy mikser ma miskę, sam miksuje i się nie przegrzewa. Nie wiedziałam, że to jest w ogóle możliwe, że miksery tak robią. To prawie jak robot kuchenny, tylko za 150 złotych, a nie 1500. Taki też kiedyś sobie kupię, jak już będę obrzydliwie bogata (naturalnie całe moje bogactwo będzie w przyszłości pochodzić z reklam z tego ultra-popularnego bloga o serze). (nie.)

Oczywiście gotowałam jak zwykle w środku nocy, więc zdjęcia nie do końca oddają kolory jedzenia, ale tak jakoś mam, że najlepsze drożdżowe rośnie mi po 22 (sąsiedzi zapewne są zachwyceni, że o tej porze pracuje mikser.)(hasztag życie na krawędzi).

W każdym razie: przepis!

Oryginalny przepis pochodzi stąd: http://www.foodandwine.com/recipes/focaccia-with-caramelized-onions-pear-and-blue-cheese

Focaccia z gruszką

Porcja dla 4 osób lub 2 bardzo głodnych

Składniki:

  • 300 g mąki pszennej
  • 240 ml wody
  • 25 g drożdży
  • pół łyżeczki miodu płynnego
  • 1 łyżeczka cukru
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 duża cebula
  • 40 g sera z niebieską pleśnią
  • pół łyżeczki brązowego cukru
  • 1 gruszka
  • 1 łyżka oliwy

A także:

  • blacha do pieczenia
  • papier do pieczenia
  • oliwa do posmarowania ciasta

Przygotowanie:

Robimy rozczyn: rozkruszamy drożdże w dość dużym kubeczku, rozcieramy z łyżeczką cukru i miodem. Zalewamy mocno ciepłą (ale nie gorącą! bo nam drożdże zdechną) wodą, dodajemy dwie łyżki mąki. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy na 15 minut w ciepłe miejsce.

Przesiewamy mąkę do dużej miski, dodajemy łyżeczkę soli.

Cebulę kroimy w piórka, rozgrzewamy na patelni oliwę, podsmażamy pokrojoną cebulkę, aż się zeszkli. Potem posypujemy ją brązowym cukrem, mieszamy, przykrywamy i podsmażamy na niedużym ogniu przez około 8 minut, pilnując, by się nie przypaliła.

Dodajemy wyrośnięty rozczyn do mąki, wyrabiamy mikserem przez około 8 minut (lub ręcznie przez 12). Ciasto ma być elastyczne, nie kleić się, ładnie odchodzić od brzegów miski i haków miksera. Dłońmi oprószonymi mąką formujemy kulę, przykrywamy miskę ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na 20 minut.

Obieramy gruszkę, usuwamy gniazda nasienne i kroimy ją w cienkie plasterki. Ser kruszymy lub kroimy na kawałki około 2×2 cm.

Nagrzewamy piekarnik do 200 stopni. Wyrośnięte ciasto szybko zagniatamy, rozwałkowujemy na wielkość blachy (lub rozciągamy delikatnie w rękach, uważając, by się nie porwało). Wykładamy blachę papierem do pieczenia, rozkładamy na nim ciasto (na tym etapie można dać mu jeszcze 20 minut do wyrośnięcia, jeśli chcemy, by focaccia była bardzo puszysta, ale nie jest to konieczne).

Smarujemy całe ciasto niezbyt dokładnie oliwą. Układamy w miarę równomiernie plasterki gruszki, na to dajemy karmelizowaną cebulę i pokruszony ser.

Pieczemy 20-25 minut w 200 stopniach. Ciasto ma ładnie się zarumienić, ser rozpuścić, a gruszka przypiec.

Wyciągamy z pieca, kroimy na duże kawałki. Podajemy ciepłe i pyszne.

Smacznego!

foka1_2

foka1

Pizza diabelska

21.30. Czas na kolację.

Zdecydowaliśmy, że zjemy kanapki albo grzanki.

Nie ma chleba. Ani bułki.

Za to mamy wszystkie składniki na pizzę.

diabe_sklad

Taki to już dom, że chleba to w nim nie ma, ale drożdże, mąka i pomidory w puszce – są zawsze.

Cóż zrobić. Nastawiam rozczyn, wrzucam pomidory do garnuszka i czekam, aż wszystko urośnie.

W lodówce mam salami i tysiąc różnych serów. Jest też cebula. Pizza będzie zatem diabelska.

To wymaga pewnych zmian w sosie.

Wyrabiamy razem z Mężczyzną ciasto. Chcemy, żeby było jak najszybciej, więc po 5 minutach wyrabiania mikserem stwierdzam, że już jest w porządku i można uformować rękami kulę. Kończy się to tak, że 1/3 ciasta na stałe przytwierdza się do moich dłoni. Nic się nie stało, powyrabia się jeszcze trochę.

Sos wyszedł jakiś za słodki, za mało ostry i za mało kwaśny. W związku z tym idą w ruch papryka i limonka (bo akurat nie mam w lodówce cytryny). Limonka okazuje się dobrym wyborem – nadaje piękny zapach i lekko kwaskowaty posmak.

Jeszcze tylko artystycznie porozrzucam składniki.  Będzie to wyglądać tak.

diab_sur

Sera z niebieską pleśnią (u mnie akurat gorgonzola) dodaję malutkie kawałeczki – rozpuści się i przeniknie całą pizzę. W ogóle to każdy powinien mieć w lodówce kawałek sera z niebieską pleśnią. Serio, dowolnego: roquefort, lazur, gorgonzola. Kupcie kawałek na spróbowanie – są w Lidlu czy Biedronce, dobre (względnie) i tanie (bezwzględnie).

Tylko nie próbujcie go jeść. Do sera z niebieską pleśnią trzeba podejść odpowiednio, inaczej człowiek się zrazi na całe życie. Będziemy takiego sera używać. Praktycznie się nie psuje (czym jest odrobina białej pleśni, gdy ser jest spleśniały w środku?), można go przechowywać bardzo długo w lodówce (wiem, wiem, pleśń niebieska jest szlachetna i smaczna, biała nie.) i dodawać do najróżniejszych potraw: spaghetti, pizzy; podawać jako zakąskę – ogólnie rzecz biorąc, do wszystkiego.

Pizza już się piecze. Tę pizzę pozwalam polać keczupem (choć też uważam, że to przestępstwo, bo sosu jest i tak dużo).

A zatem: przepis!

 

Pizza diabelska

Porcja dla 2 osób

Ciasto na pizzę:

Jak w przepisie na pizzę hiszpańską

Sos:

  • puszka pomidorów
  • pół łyżeczki cukru
  • trzy łyżki octu balsamicznego
  • łyżka sosu sojowego
  • pół łyżeczki papryki ostrej wędzonej
  • sok z połowy limonki
  • łyżka oliwy

Dodatki:

  • 5 plastrów salami z pieprzem
  • pół czerwonej cebuli
  • pół kulki mozzarelli
  • kawałek sera z niebieską pleśnią, np. gorgonzola
  • 4 pomidorki koktajlowe
  • gałązka bazylii

 

Przygotowanie:

Ciasto przygotowujemy według przepisu. Wszystkie składniki sosu wrzucamy do rondelka, gotujemy przez 10 minut aż zgęstnieje.

Po wyrośnięciu ciasta nagrzewamy piekarnik do 200 stopni. Rozwałkowujemy lub rozkładamy ciasto na wysmarowanej oliwą blasze. Smarujemy sosem, wykładamy salami, pokrojoną w plastry mozzarellę, ser pleśniowy, przekrojone na połówki lub ćwiartki pomidorki, posypujemy pokrojoną w piórka cebulą. Pieczemy 12-14 minut. Po wyjęciu z pieca posypujemy świeżą bazylią.

diab_swiat

 

 

Zjadamy szybko, zapijając dużą ilością wody, piwa lub wina, bo pizza jest ostra i piecze nas cała paszcza.

 

 

Uwaga: jeśli nie lubicie zbyt ostrej pizzy zamiast salami z pieprzem dajcie zwykłe salami, a do sosu pomidorowego nie dodawajcie papryki.

diabel

 

Pizza hiszpańska

Dobra pizza jest dobra z dwóch powodów: jest dobra i jest pizzą.

Zrobienie dobrej pizzy nie jest trudne. Trzeba się tylko siłą powstrzymać od wrzucenia na ciasto miliarda składników. Dobra pizza nie zawiera wszystkiego, a tylko kilka dobrze dobranych smaków. Dobra pizza – i piszę to wbrew sobie – nie pływa w żółtym serze.

Oczywiście niedobra pizza też jest dobra i na pewno zrobię kiedyś niedobrą pizzę, która będzie składała się w 80% z sera, a w 20% z ciasta i mięsa.

Tymczasem jednak: dobra pizza.

Robiłam pizzę milion razy i wychodziła średnia. Ciężka, polana keczupem.

Nie. To nie jest ta pizza.

Ta pizza wygląda tak:

pizza_hiszp

Jeśli ktoś poleje TĘ pizzę keczupem, to zrobię mu krzywdę.

To jest zbrodnia i herezja, polewać taką pizzę keczupem. Zabraniam. Jak chcesz polać tę pizzę keczupem, to w ogóle idź sobie z tego bloga. Nie chcemy tu ludzi, którzy chcą lać keczup na dobrą pizzę.

Robię więc pizzę.

Ciasto muszę wyrobić w takim wielkim kubku-miarce, bo moja jedyna miska jest akurat w zmywarce.

Zmywarka to wspaniałe urządzenie, które pozwala zaoszczędzić czas. Zaoszczędzony w ten sposób czas można z pożytkiem wykorzystać na przykład na układanie rzeczy w zmywarce lub domywanie talerzy i noży, które zmywarka niedokładnie umyła. Piękne urządzenie, piękne czasy, w których żyjemy.

W czasie, gdy ciasto rośnie zastanawiam się nad sensem życia oraz nad tym, dlaczego nie wyrobiłam ciasta wcześniej, żeby wyrosło. Przecież wiem, że musi wyrosnąć.

To nic, ciasto tam wyrasta, a ja tu piszę. Rozmyślam już o dodatkach. Chyba nie powinnam dodawać pomidorków. A może powinnam?

Rukola czy roszponka?

Zetrzeć na to wszystko trochę parmezanu?

A może w ogóle utopić to w edamskim?

Wyobraźcie sobie 30 deko startego tłustego edamskiego. Jak płynie po pizzy. Warstwa sera grubości ciasta. I kawałki fety w tym wszystkim. I rokpola. Może trochę mozarelli. Na pewno trochę parmezanu.

To nie jest ta pizza. Ta pizza ma być inna. Muszę się kontrolować.

Po 40 minutach wyrastania orientuję się, że trzeba też nagrzać piekarnik. Doskonała okazja, by przygotować resztę składników i przyspieszyć proces.

Nadal nie wiem, czy użyję pomidorków.

pizza_hiszpanska

 

A więc użyłam. Pizza jest boska. Wspaniała. Doskonała. Brak mi słów, została pożarta i na samo wspomnienie zaczynam myśleć o zrobieniu następnej.

Tymczasem jednak: przepis.

 

Pizza hiszpańska

Porcja dla 2 osób

Uwaga: ciasto musi wyrosnąć! Pizzę zaczynamy robić przynajmniej godzinę przed podaniem.

Składniki:

Ciasto:

  • 15 g drożdży świeżych
  • 250 g mąki pszennej
  • 150 ml ciepłej wody
  • łyżeczka cukru
  • łyżeczka soli
  • dwie łyżki oliwy

Sos pomidorowy:

  • puszka pomidorów (krojonych lub obranych)
  • łyżeczka suszonego oregano
  • sól i pieprz
  • łyżeczka cukru
  • dwie łyżki octu balsamicznego
  • opcjonalnie: łyżeczka sosu Worcestershire i łyżka sosu sojowego

Dodatki:

  • 4 plasterki szynki parmeńskiej/serrano/innej suszonej surowej (uwaga na szwarcwaldzką, jest strasznie słona)
  • kulka białej mozzarelli
  • 10 czarnych oliwek
  • cztery pomidorki koktajlowe
  • rukola
  • parmezan
  • oliwa

Przygotowanie:

Z drożdży robimy rozczyn: mieszamy je z ciepłą wodą, łyżeczką cukru i łyżką mąki. Odstawiamy na 15 minut do wyrośnięcia. W misce mieszamy mąkę z solą. Dodajemy do tego wyrośnięte drożdże i oliwę.  Wyrabiamy przez 10 minut ręcznie lub mikserem, aż ciasto będzie gładkie i elastyczne. Miskę przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na co najmniej 40 minut do wyrośnięcia.

Po tym czasie nagrzewamy piekarnik do 220 stopni.

Do rondelka wrzucamy wszystkie składniki sosu, gotujemy kilka minut aż lekko zgęstnieje. Jeśli korzystamy z całych pomidorów w puszce, trzeba je rozdrobnić widelcem. Odstawiamy.

Uderzamy pięścią w wyrośnięte ciasto, żeby opadło. Szybko je zagniatamy i rozkładamy na posmarowanej oliwą blaszce (dołączonej do piekarnika, specjalnej na pizzę lub zwykłej ciastowej).

Ciasto smarujemy sosem pomidorowym. Wykładamy plastry szynki, pokrojoną w dość grube plastry mozzarellę, całe oliwki i przekrojone na pół pomidorki. Wstawiamy do piekarnika i pieczemy około 15 minut.

Po wyjęciu posypujemy pizzę rukolą, wiórkami parmezanu i skrapiamy oliwą.

Zjadamy, zanim ktokolwiek dowie się, że zrobiliśmy taką pyszną pizzę.

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

Up ↑