Szukaj

Cztowiek Ser

Czy wszystko jest lepsze, jeśli dodać do tego ser?

Kategoria

Tarty i quiche

Kisz z rzeżuchą

suszonymi pomidorami, szynką i serem!

Co za bogactwo!

Jest to pyszny kisz, bardzo lekki i świeży, z całym mnóstwem wyraźnych smaków. Lekko gorzka rzeżucha, kwaśno-słodkie pomidory, szynka, serowy ser – razem tworzą wspaniałą kompozycję. Kisz można przygotować na kruchym cieście, ale ja tym razem użyłam ciasta francuskiego.rzezuch

Rzeżucha jest świetnym…ziołem? Rośliną? Chwastem? Nawet nie wiem, jak to określić. Rośnie na wacie i jeszcze jest smaczne. Moja urosła w całe 4 dni, więc naprawdę szybko – polecam każdemu wysianie rzeżuchy i spróbowanie tego kisza. Jeśli jednak nie chce Wam się czekać na rzeżuchę, to można zastąpić ją w tym przepisie rukolą.

 

Wyjątkowo przy przygotowywaniu tego kisza nie nastąpiła w mojej kuchni żadna katastrofa, więc bez zbędnych dygresji: przepis!

Przepis oryginalny pochodzi z książki Quiche Donatelli Neri.

Kisz z rzeżuchą i suszonymi pomidorami

Porcja dla dwóch osób

Składniki:

  • 1 gotowe ciasto francuskie (najlepiej okrągłe)
  • 4 jajka
  • 300 ml śmietany 18%
  • 10 plasterków szynki
  • 10 kawałków suszonych pomidorów
  • pół szklanki rzeżuchy
  • 10 g cheddara
  • sól, pieprz

Przygotowanie:

Piekarnik nagrzewamy do 200 stopni. Wykładamy ciasto francuskie do formy na tartę, pieczemy przez 10 minut. Po tym czasie wyjmujemy, widelcem dociskamy dno i brzegi, by uformować ładny spód. Zmniejszamy temperaturę pieca do 180 stopni.

Suszone pomidory kroimy na mniejsze kawałki, ser ścieramy na tarce o grubych oczkach. Mieszamy w misce jajka, śmietanę, cheddar, doprawiamy solą i pieprzem. Szynkę wykładamy na podpieczony spód, na niej równomiernie rozkładamy pomidory i rzeżuchę. Zalewamy całość masą jajeczno-śmietanowo-serową.

Pieczemy w 180 stopniach przez 30-35 minut. Podajemy na gorąco.

kisz_rzezucha

 

kisz_rzezucha_kawalek

 

P.S.

Udowodniono doświadczalnie, że kisz ten ma właściwości wyrywające (nie tylko z butów). Skutecznie wyrywa kobiety, które nie wierzą, że facet może sam zrobić coś tak pysznego. Panowie, do dzieła! Niewiasty, łapcie za widelce!

Reklamy

Kisz lotaryński

czyli kisz z boczkiem!

– Zjadłbym dziś coś dobrego. Z mięsem najlepiej.

– To może kisz?

– Może być kisz.

– To może taki z karczochami?

– …chciałbym z mięsem jakiś.

– To może z pomidorami i ricottą?

– …no, może być też, ale ja bym chciał z mięsem.

– No to lotaryński.

– Jest w tym mięso?

Otóż jest. Jest w tym boczek, jajka i ser – czy więc kisz lotaryński nie jest z definicji pyszny? Jest!

Ciasto kruche przygotowuję sobie trochę wcześniej, niech porządnie zmarznie w lodówce. Wystawiłabym je na balkon, ale boję się, że mi zamarznie. Innymi słowy: zima.

Zima nadeszła, śnieg spadł, jest mokro i zimno, więc trzeba jeść dobre rzeczy, żeby choć trochę poprawić sobie humor. Dlatego u nas kisz lotaryński, czy też pewna jego odmiana, bo ciężko powiedzieć, żeby istniał jakiś przepis doskonały. Podstawą takiego kisza jest masa jajeczna, boczek i ser, a cała reszta to już wariacje na temat – jak to bywa często w przypadku dań podstawowych.kisz_loretanski

Do kisza wypijemy wino, bynajmniej nie lotaryńskie, a słowackie, przywiezione z zimowych szabrów w stolicy naszych południowych sąsiadów. I choć nigdy w życiu bym nie powiedziała, że Słowacja kojarzy mi się z winem i serem – raczej zawsze z piwem i mięsem – to po tej wizycie zmieniłam zdanie. Słowacy nadal kochają Kozela i Sarisa, nadal lubią (podobnie jak ich sąsiedzi zza miedzy, Czesi) dziczyznę w każdej postaci, ale wino i ser! Ludzie drodzy, wino i ser na Słowacji! Poezja!

Słowacy wykorzystali fakt, że są te kilka stopni na południe i robią wino. Do wina podają świetne owcze i kozie sery i opracowali mnóstwo wspaniałych przepisów, w których ser gra pierwsze lub drugie skrzypce. O kuchni słowackiej napiszę wkrótce dłuższego posta, popróbujemy też słowackich potraw serowych.

Tymczasem idę wymieszać jajka z mlekiem i serem, wytopić tłuszczyk z boczku i podpiec spód pod kisz.

Ach, cóż to będzie za kisz…!

 

Kisz lotaryński

Porcja dla dwóch osób. Uwaga: ciasto należy przygotować około pół godziny wcześniej

Składniki:

Ciasto:

  • 120 g zimnego masła
  • 225 g mąki pszennej
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 4-6 łyżek zimnej wody

Nadzienie:

  • 200 g boczku pokrojonego w kostkę
  • 2 jajka + 2 żółtka
  • 200 ml śmietany 18%
  • 200 ml mleka
  • 1/2 łyżeczki białego pieprzu
  • 1/3 łyżeczki gałki muszkatołowej
  • 100 g startego żółtego sera, np. cheddara lub ementalera

Przygotowanie:

Masło kroimy w kosteczkę, mąkę przesiewamy do miski i mieszamy z solą. Dodajemy masło, rozdrabniamy palcami, aż powstaną okruchy. Dodajemy po łyżce wodę, aż da się uformować gładkie ciasto. Formujemy okrągły placek, przykrywamy folią i schładzamy w lodówce około pół godziny.

W międzyczasie wytapiamy boczek na suchej patelni, aż się ładnie zrumieni. W misce mieszamy jajka, żółtka, śmietanę, mleko i przyprawy.

Po tym czasie nagrzewamy piekarnik do 200 stopni. Ciasto rozwałkowujemy, wykładamy nim formę do pieczenia. Robimy dziury na dnie, obciążamy fasolą na papierze do pieczenia i pieczemy przez 8 minut. Po tym czasie zdejmujemy obciążenie i pieczemy spód jeszcze 8 minut. Zmniejszamy temperaturę do 180 stopni, wyjmujemy spód.

Na spód wykładamy boczek, posypujemy wszystko startym serem i zalewamy masą śmietanowo-jajeczną. Pieczemy 30-40 minut w 180 stopniach. Podajemy na gorąco jako danie główne lub na zimno jako przekąskę.

 

kisz_lotarynski

Quiche z łososiem i fetą

na kruchym, cytrynowym spodzie.

Niebo w gębie, proszę państwa.

Kisze są wspaniałością, to wiadomo nie od dziś. Ten kisz jest przewspaniały z dwóch względów:

1) kruche cytrynowe ciasto fantastyczne współgra z łososiem

2) masa ze śmietany, mleka i fety jest kremowa i serowa, a czego chcieć więcej.

Przygotowanie zaczynamy od błyskawicznego ciasta kruchego.

Kruche zanim stanie się kruche jest klejące, ponieważ – nie oszukujmy się – w dużej mierze składa się z masła. Dlatego też tak ważne jest przy wstępnym pieczeniu kisza czy tarty, by ciasto było zimne, a piekarnik mocno nagrzany. Łatwo sobie wyobrazić, dlaczego: ciasto ma w sobie pół kilo zimnego masła. Jeśli wstawimy je do średnio nagrzanego pieca, masło zacznie się rozpuszczać, zanim ciasto zacznie się piec. W efekcie piękna tarta zsuwa się dramatycznie po bokach foremki, a brzegi wyglądają jak kartoflane gnomy. Jeśli piekarnik jest mocno nagrzany, to ciasto ścina się i przypieka zanim masło zdąży się rozpuścić. Teraz już znacie tajemnicę pieczenia spodu z kruchego ciasta. Jak teściowa Was spyta, jak Wam się to udaje, uśmiechnijcie się tajemniczo i powiedzcie, że to po prostu samo tak wychodzi. Ha!

tarta_losos

Po przygotowaniu ciasta zostaje nam połówka cytryny, można ją później podać na talerzu jako przybranie, lub można (tak jak ja) zjeść ją, bo jest dobra i chroni od szkorbutu (a nigdy nie wiadomo, kiedy szkorbut ponownie stanie się realnym problemem. MOŻE ZARAZ. Może nigdy. Kto wie, warto więc jeść cytryny.)

Jest jeszcze jeden problem z kruchym – trzeba je rozwałkować po tym leżeniu w lodówce. Matko kochana. Boję się, że złamię sobie wałek. Ale może nie, może jakoś dam radę.

Po 10 minutach się udało. Prawdopodobnie zwichnęłam sobie bark, ale ciasto ma równą grubość, więc było warto.

Kisz ten podajemy na ciepło, ale bardzo dobrze odgrzewa się go w piekarniku lub mikrofalówce.

Przepis oryginalny pochodzi z książki Quiche Donatelli Neri, którą serdecznie polecam wszystkim miłośnikom wytrawnej tarty!

Quiche z łososiem i fetą

Porcja dla 4 osób na przekąskę lub 2 na obiad

Składniki:

Ciasto:

  • 125 g zimnego masła
  • 225 g mąki pszennej
  • sok z połowy cytryny
  • 2-6 łyżek wody

Nadzienie:

  • 3 duże jajka
  • 200 ml mleka
  • 250 ml śmietany 18%
  • łyżka posiekanej mięty
  • 3 łyżki posiekanego koperku
  • łyżeczka musztardy francuskiej (ziarnistej)
  • 150 g wędzonego łososia (w plastrach lub w kawałku)
  • 120 g pokruszonej fety
  • pieprz

Przygotowanie:

Przesiewamy mąkę do miski, dodajemy pokrojone na kawałki zimne masło i rozrabiamy w palcach, aż powstanie coś na kształt okruchów chleba. Dodajemy sok z cytryny, zagniatamy szybko, w razie potrzeby dodajemy po jednej łyżce wody. Formujemy kulę i wrzucamy ciasto do lodówki na co najmniej pół godziny.

Po tym czasie rozwałkowujemy ciasto na grubość ok. 0.5 cm, wykładamy nim ceramiczną formę do tarty. Zalepiamy dziury, nakłuwamy spód widelcem w kilku miejscach i wstawiamy do lodówki na czas nagrzania piekarnika.

Piekarnik nagrzewamy do 200 stopni. W tym czasie mieszamy w misce jajka, mleko, śmietanę, miętę, koperek, musztardę i fetę, doprawiamy pieprzem.

Podpiekamy spód tarty z obciążeniem przez 10 minut (przykrywamy papierem do pieczenia i obciążamy fasolą, kulkami ceramicznymi), a potem 5 minut bez obciążenia. Wyjmujemy z pieca i obniżamy temperaturę do 180 stopni. Wykładamy na podpieczony spód plastry lub kawałki łososia, zalewamy masą jajeczno-śmietanowo-serową. Pieczemy 35 minut w 180 stopniach, aż się ładnie zrumieni. Po wyjęciu czekamy 5 minut przed pokrojeniem, żeby kisz nieco przestygł i lepiej się kroił.

Smacznego!

kisz_losos

 

Quiche z szynką i pomidorami

Kto jeszcze nie jadł quiche’a (a w wersji spolszczonej, którą będę się posługiwać: kisza, nie mylić z kichą), czyli zwyczajnie – wytrawnej tarty – ten nie wie, co traci. A traci wiele. Różne spody, różne nadzienia, różne dodatki. Opcji jest całe mnóstwo, a łączy je śmietana, jajka i ser, więc jasne jest od początku do końca, że kisz będzie się tutaj pojawiał. Kisz ma wszystkie zalety pizzy, a dodatkowo serwując go gościom wyglądamy dystyngowanie i zupełnie, jakbyśmy umieli gotować. Ot, różnica między kuchnią francuską i włoską.

Ten powstał, bo po robieniu baklawy zostało mi trochę ciasta filo. Nie jestem jego wielką fanką, wolę ciasto kruche albo francuskie (MÓJ BOŻE, poczekajcie, aż dorwę się do ciasta francuskiego. Będziemy wszyscy grubi, ale szczęśliwi. Na nasze szczęście Japończycy już hodują w świniach ludzkie serca do przeszczepiania, jest dla nas nadzieja.), ale przecież się nie zmarnuje! Do dzieła więc.

kisz_pomidor_sur

Dodatki będą dość tradycyjne: szynka, pomidory, rukola. Został mi w lodówce pęczek szczypiorku, więc też go dorzucę, bo doda fajnego cebulowego posmaku.

Kolejny plus robienia kisza – w trakcie robienia nadzienia nie podjadam masy. Bo jest zwyczajnie niedobra na surowo.

 

Kisz leci do pieca niczym przedmioty w „Jak to jest zrobione”. Masa jajeczno-śmietanowa pięknie rośnie. Ciasto filo przypieka (bądź przypala, zależnie od miejsca) się po bokach, szczypiorek pachnie, trawa rośnie, obiad udany.

A więc: przepis!

Kisz z pomidorami i szynką

Porcja obiadowa dla 2 osób lub przekąska dla 4

  • 4 płaty ciasta filo
  • oliwa
  • 4 jajka
  • 400 ml śmietany 22% lub więcej (ważne: musi to być gęsta śmietana, nie śmietanka)
  • 50 g twardego żółtego sera, np. parmezanu (może być grana padano, rubin, pecorino)
  • pęczek szczypiorku
  • 5 plasterków szynki (gotowanej lub wędzonej)
  • 5 pomidorków koktajlowych
  • rukola
  • sól, pieprz

Formę to tarty smarujemy oliwą, wykładamy jeden płat ciasta filo, smarujemy oliwą, wykładamy płat ciasta…aż się skończą płaty. Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Jajka, śmietanę, drobno starty ser (odkładamy na bok jedną łyżkę startego sera) i posiekany szczypiorek mieszamy w misce do połączenia składników, doprawiamy solą i pieprzem. Na dno kisza wykładamy plasterki szynki, wylewamy na to masę. Pomidorki myjemy, kroimy na połówki, układamy w masie. Posypujemy pozostałym startym serem.

Pieczemy 30 minut. Po wyjęciu posypujemy rukolą. Podajemy na gorąco lub na zimno, co się komu podoba.

kisz_szyn_pom

 

Tarta ze śliwkami

i kremową masą mascarpone.

Tak, zrobię to. Zrobię tartę ze śliwkami utopionymi w mascarpone.

Mam śliwki i nie zawaham się ich utopić w serze.

sliwki

 

Prawie wszystko w mojej kuchni jest takie wściekle zielone. Z niewyjaśnionych powodów takie sprzęty są najtańsze. A taki ładny kolor. W ogóle nie obrzydliwy.

W misce robię tradycyjne kruche ciasto, ale zostało mi trochę białego sera, więc dodam do ciasta. Nie wiem, czy to dobry pomysł.

Robię masę serową z mascarpone, śmietany, cukru, jajek i czego tam jeszcze. Wymieszam to wszystko mikserem albo trzepaczką. Albo łyżką. Jednak łyżką. Tą samą łyżką próbuję, czy masa wyszła dobra. Smakuje jak chmurka i miłość, chyba wyszła.

Resztkami sił woli powstrzymuję się od dalszego próbowania masy. Odstawiam ją daleko od siebie, żeby nie kusiła. Myję śliwki i kroję na pół usuwając pestki. Przy czwartej śliwce próbuję, czy masa nadal jest dobra.

Nadal dobra.

Nagrzewam piekarnik, wykładam ciasto do tarty. W międzyczasie próbuję, czy masa nadal jest dobra.  Po 10 minutach pieczenia spodu wyjmuję go z piekarnika i wlewamy masę. Wrzucam do niej śliwki, próbując je w miarę równo ułożyć. Nie wychodzi, masy jest za dużo, mimo że i tak połowę zjadłam. Nic nie szkodzi, będzie dobre.

Na talerzu wygląda to tak:

tarta_sliwki

 

Całkiem, całkiem. Ciasto wyszło mokre i maziste, masa ma po upieczeniu konsystencję budyniu, a po nocy w lodówce przypomina panna cottę. Dobre rozwiązanie, jak nie mamy co zrobić z mascarpone i śliwkami, choć nie powiem, by było to najlepsze ciasto na świecie.

Tak więc: przepis.

Tarta ze śliwkami i mascarpone

Ciasto:

  • 125 g mąki pszennej
  • 4 łyżki cukru
  • 80 g zimnego masła
  • 80 g białego sera twarogowego
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • szczypta soli

Masa:

  • 250 g mascarpone
  • 250 ml śmietany kremówki
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 2 jajka

Dodatki:

  • 8 dużych śliwek
  • 3 łyżki płatków migdałowych
  • pół tabliczki białej czekolady
  • 1 łyżka cukru pudru

 

Przygotowanie:

Przesiewamy mąkę do dużej miski, dodajemy cukier i szczyptę soli. Zimne masło kroimy w kostkę i wrzucamy do miski, wkruszamy biały ser. Rozcieramy palcami składniki, aż powstaną okruchy, podobne do chlebowych. Dodajemy łyżkę soku z cytryny. Zagniatamy szybko miękkie ciasto, formujemy kulę, wkładamy ją do foliowego woreczka i wrzucamy do lodówki na 30 minut.

W tym czasie mieszamy w misce wszystkie składniki na masę serową, myjemy śliwki i kroimy na pół usuwając pestki.

Nagrzewamy piekarnik do 200 stopni, wyciągamy schłodzone ciasto z lodówki i szybko rozwałkowujemy na posypanym mąką blacie. Wykładamy ciastem formę do tarty – można ją wysmarować masłem, ale niekoniecznie. Widelcem nakłuwamy dno w kilku miejscach. Wstawiamy pustą tartę na 10 minut do pieca.

Po 10 minutach wyjmujemy podpieczony spód z piekarnika i wlewamy masę, wkładamy pokrojone śliwki.

Pieczemy 15 minut w 200 stopniach, a potem 10 minut w 150 stopniach.

Pod koniec pieczenia szykujemy dodatki: czekoladę i cukier puder rozpuszczamy w kąpieli wodnej (czyli w miseczce ustawionej na garnku z gotującą się wodą). Powinna wyjść płynna polewa. Jeśli nie wychodzi, dodajemy łyżkę lub dwie mleka lub śmietanki. Polewamy wyjęte z pieca ciasto. Posypujemy migdałami.

Czekamy z niecierpliwością, aż ostygnie. Albo i nie.

tarta_sliwki_cala

Blog na WordPress.com.

Up ↑