Szukaj

Cztowiek Ser

Czy wszystko jest lepsze, jeśli dodać do tego ser?

Tag

szynka parmeńska

Roladki drożdżowe z pesto i suszoną szynką

„Chyba zrobię coś dobrego” – obwieścił Człowiek Ser drugiemu Człowiekowi, z którym mieszka. Człowiek wyraził aprobatę i w efekcie Człowiek Ser zamknął się w kuchni i zaczął wymyślać.

Przyszła jesień. Próbuję się oszukiwać, że jeszcze nie, ale jednak od dawna wszędzie ciągam za sobą kocyk, uzupełniam zapasy wina, drożdży i przypraw do grzańca. Ani się obejrzałam, a o 17 robi się ciemno i już nawet okoliczne wyrostki nie drą się pod blokiem do późnych godzin nocnych, bo rodzice zagarniają je do łóżek, bo szkoła.

roladki-szynka-4

Jesień to idealny czas na wszystkie comfort food. Zacny to koncept, pochodzący z krajów, w których nadwaga dotyka przeważającej części społeczeństwa. I ja nawet wiem, dlaczego. Te wszystkie potrawy zawierają tony makaronu, sera, śmietany, masła. To podświadome gromadzenie tłuszczu. Ewolucyjnie w trudnych chwilach skłaniamy się ku pożywieniu, które pozwoli nam przetrwać długie, jesienne wieczory.

Oczywiście równocześnie społeczeństwo wymaga od nas nienagannej figury, przez co wpadamy w depresję i sięgamy po jeszcze więcej jedzenia na pocieszenie.

Tak oto przedstawia się moja definicja jesieni. To nieustanna kołyska depresji z powodu wszechogarniającej jesieni i depresji z powodu zajadania depresji z powodu wszechogarniającej jesieni, powodującej depresję z powodu wszechogarniającej tłustości.

Dlatego też piekę dziś roladki drożdżowe z pesto i suszoną szynką. Do nich lampka wina i w sumie czwartek jak co tydzień.

roladki-szynka-6

 

Roladki drożdżowe z pesto i suszoną szynką

Porcja na 10 roladek

Składniki:

  • 180 g mąki pszennej
  • 2 łyżki zarodków pszennych
  • 5 g suszonych drożdży
  • 100 ml ciepłej wody
  • 1 łyżeczka cukru
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 3 łyżki zielonego pesto
  • 20 g sera Grana Padano
  • 6 plasterków szynki suszonej (serrano, parmeńskiej)
  • 5 suszonych pomidorów w zalewie, pokrojonych w paseczki

Przygotowanie:

W misce mieszamy mąkę, zarodki pszenne, cukier, sól i drożdże. Dodajemy stopniowo wodę – najpierw dodajemy połowę i wyrabiamy wstępnie ciasto, potem dolewamy w razie potrzeby. Ciasto wyrabiamy ręcznie lub mikserem na gładką, elastyczną masę. Mikserem potrwa to około 5 minut.

Odstawiamy ciasto na około 40 minut do wyrośnięcia. Po tym czasie włączamy piekarnik na 200 stopni, żeby się nagrzewał.

Ciasto wykładamy na posypaną mąką stolnicę lub matę, rozwałkowujemy lub rozciągamy palcami na prostokąt o wymiarach ok. 30 x 40 cm. Smarujemy ciasto cienką, równomierną warstwą pesto. Wykładamy szynkę, rozkładając plastry tak, żeby były pofałdowane. Rozsypujemy równomiernie pokrojone suszone pomidory.

Ciasto zwijamy w roladę wzdłuż dłuższej krawędzi, jak na zdjęciach poniżej.

Następnie kroimy je ostrym nożem na 10 równych kawałków. Roladki rozkładamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia lub matą w odstępach (urosną). Posypujemy po wierzchu drobno startym serem.

Pieczemy w 200 stopniach 18-22 minuty, aż się ładnie zrumienią.

Studzimy na kratce i podajemy.

Smacznego!

 

 

roladki-szynka-1

roladki-szynka-2

roladki-szynka-3

roladki-szynka-5

 

 

Reklamy

Jajka zapiekane w kokilkach

Proste i pyszne śniadanko, które przygotujecie w 3 minuty. Dobra, potem potrzeba jeszcze 12 minut na zapieczenie jajek, ale przysięgam, to już tyle.

kokilka_1

Zaczniemy od napakowania kokilki samym dobrem – na dno wrzucimy najtłustszą z tłustych śmietan, najbardziej dojrzałą z dojrzewających szynek i najsuchsze z suszonych pomidorów (to nieprawda, pomidory są mokre, bo trzymane w zalewie)(pomidory olejowe)(nie brzmi dobrze).kokilka_2

 

Potem sprawa prezentuje się banalnie – wbijamy do każdej kokilki po jednym jaju, posypujemy startym żółtym serem i szczypiorem.

Przy okazji powiem Wam, że zostałam mikro-rolnikiem (rolniczką?). Na balkonie w donicach mam szczypior, miętę, bazylię, pomidory, kolendrę…I przysięgam, nie ma nic lepszego niż kanapka z pomidorem z własnego krzaczka posypana szczypiorem z własnej doniczki. Jakbym mogła, to trzymałabym na balkonie kurę albo dwie, one by sobie tam mieszkały wesoło i znosiły mi wesołe jajka. Prawdopodobnie następnie wspólnota mieszkaniowa wyrzuciłaby mnie na zbity pysk, ale miałabym przynajmniej swoje kury na pocieszenie.

Obok kur zamieszkałaby koza i mogłabym sama sobie robić roladki kozie. Zeżarłaby mi pewnie cały balkon, bo kozy zjadają wszystko, ale byłoby mleko.

Analizuję właśnie swój balkon i stwierdzam, że taka nieduża jałówka też by mi się zmieściła, więc mogłabym robić nawet edamski.

Tymczasem jednak: przepis!

Jajka zapiekane w kokilkach

Składniki dla dwóch osób

  • 2 jajka
  • 2 łyżki gęstej śmietany 36%
  • 2 łyżki pokrojonych w paski suszonych pomidorów
  • 2 łyżki pokrojonej w paski szynki dojrzewającej
  • 2 łyżki startego żółtego sera
  • szczypior

Przygotowanie:

Nagrzewamy piekarnik do 200 stopni. Do kokilek wkładamy kolejno śmietanę, suszone pomidory, szynkę. Wbijamy delikatnie po jednym jajku, posypujemy serem i szczypiorkiem. Pieczemy 12-16 minut – białko ma się ściąć, a żółtko pozostać płynne. Podajemy z grzankami lub tostami, które można zamaczać w tym wszystkim, ser się rozpuści, żółtko rozleje i będzie pysznie, że ojej.

Smacznego!

kokilka_3

 

 

Tost z jajkiem sadzonym

plasterkiem szynki, serem i sosem czosnkowym.

Pyszny i bardzo szybki sposób na dobry początek dnia (albo na przekąskę w środku nocy, dlatego zdjęcie takie ciemne). Wegetarianie mogą z powodzeniem zrezygnować z szynki. Ci, którzy nie jedzą glutenu, ucieszą się, bo biały chlebek bezglutenowy dobrze się sprawdzi w roli tosta. Weganie niestety się nie pożywią, bo jajko gra tu pierwsze skrzypce, nic się nie da zrobić.

Danie przygotowuje się bardzo szybko, tylko trzeba nabrać wprawy i dobrze wszystko zaplanować. Inaczej coś będzie zimne. Dlatego przygotowujemy najpierw wszystkie składniki, a dopiero potem zabieramy się za robotę.

Najtrudniejsze w tym wszystkim jest posadzenie jajka, co znaczy, że cała potrawa jest banalnie prosta. Gdybyż jednak ktoś nigdy w życiu nie robił jajka sadzonego, to oto jak przebiega proces:

1) nagrzewamy patelnię, najlepiej nieprzywierającą.

2) sadzamy jajko. SADZAMY. Nie wbijamy z odległości metra, nie rzucamy nim przez pół kuchni, bo wiadomo, że się rozleje. Patelnia nie będzie pryskać, bo nic na niej nie ma, więc i nie ma co na niej pryskać. Nie dotykamy jej też paluchami, bo i po co, więc nie ma się co bać oparzenia. Innymi słowy – pukamy nożem w środek skorupki jajka, jajko przenosimy nad patelnię i z wysokości około 3 cm delikatnie wylewamy na patelnię.

3) pozwalamy jajku się usmażyć. I nie ma po co tam dłubać, sprawdzać, czy dobre. Dajcie mu chwilę. Jeśli myślicie, że się przypala, to zmniejszcie ogień pod patelnią, ale NIE DŁUBCIE W TYM JAJKU. Jak białko zrobi się nieprzezroczyste, a żółtko będzie ładnie błyszczące, jajko się usmażyło. Nie sprawdzajcie od spodu, czy się usmażyło. Zaufajcie sobie, zaufajcie jajku.

4) zsuwamy jajko sadzone na tosta. Włala.

Najtrudniejszy element tego banalnie prostego dania został omówiony.

Teraz pozostał już tylko: przepis!

Tost z jajkiem sadzonym

Składniki:

Porcja dla 2 osób

  • 2 jajka
  • 2 kromki chleba tostowego
  • 2 plasterki szynki parmeńskiej
  • 2 łyżki startego żółtego sera
  • 1 łyżka majonezu + 1 łyżka jogurtu naturalnego
  • pół łyżeczki czosnku granulowanego
  • sól, pieprz
  • łyżka posiekanego szczypiorku
  • pół czerwonej cebuli, drobno posiekanej
  • łyżka oliwy

Przygotowanie:

Rozgrzewamy nieprzywierającą patelnię, sadzamy jajka. W czasie, gdy się smażą, wsadzamy tosty do tostera lub grillujemy je na patelni grillowej przez 2 minuty z każdej strony. Rozgrzewamy drugą suchą patelnię, podsmażamy na dużym ogniu plasterki szynki po pół minuty z każdej strony. Zdejmujemy szynkę, wlewamy łyżkę oliwy, wrzucamy na nią czerwoną cebulę. Smażymy ją przez minutę aż się zeszkli.

Wyjmujemy tosty, kładziemy na każdy plasterek szynki. W miseczce mieszamy jogurt, majonez i czosnek granulowany. Zsuwamy z patelni po jednym jajku sadzonym na każdego tosta, skrapiamy sosem czosnkowym, posypujemy podsmażoną czerwoną cebulą, szczypiorkiem i startym żółtym serem. Oprószamy świeżo zmieloną solą i pieprzem.

Podajemy natychmiast, oferując nóż i widelec (choć mój Luby czasem zjada tego tosta bez sztućców, bo ma większą rękę i szerszy rozstaw paszczy). Smacznego!

 

  • tost_jajko

Spaghetti z cukinią i szafranem

a także z szynką serrano i serem!

Bardzo proste danie, w którym wszystkie smaki ładnie łączą się w jedną wielką kulę om-nom-nom. Sos łączy się w piękną, żółtą masę.sos

Cukinia jest miękka, szynka jest chrupiąca, szafran jest żółty, ser jest wyrazisty, makaron jest al dente, życie jest piękne.

Nie będę się za dużo rozwodzić, bo tu nie ma co gadać, tu trzeba jeść.

Aha, ogłaszam miesiąc makaronowy. To oznacza przepisy na makarony. Proszę się zaopatrzyć w makaron (można w Lidlu, trwa akurat tydzień włoski, to można nakupić jak ja całą szafkę makaronu, a potem go zjadać. Można też z Lubelli, to też jest dobra. A można też i na wagę gdzieś w supermarkecie, bo nie takie znowu z nas snoby, żeby pogardzić makaronem na wagę.)

Do tego makaronu przyda się jednak dobre spaghetti, u mnie w trzech kolorach i polecam właśnie takie.

Czuję też, że muszę powiedzieć jeszcze jedną rzecz:

Żółtka bierzemy z jajek. Jajka należy uprzednio umyć dokładnie i sparzyć, bo choćbyśmy nie wiem, co sobie wyobrażali, jajka nie biorą się z tekturowych opakowań, tylko z kury, i to z bardzo konkretnego miejsca w tej kurze. Dlatego myjemy jajka, zalewamy wrzątkiem, a dopiero potem dzielimy na białka i żółtka. W międzyczasie staramy się zapomnieć obraz kury znoszącej jajko, który bardzo wyraźnie mamy teraz przed oczami.

Przepis jest co prawda z szynką, ale można ją pominąć i zrobić wersję wege, powinna być w porządku, zwłaszcza dla miłośników cukinii.

Teraz to już naprawdę koniec. I wreszcie: przepis!

Spaghetti z cukinią i szafranem

Porcja dla dwóch osób

Składniki:

  • 150 g makaronu spaghetti tricolore
  • 2 żółtka
  • kilka nitek szafranu
  • 50 ml śmietanki kremówki
  • 4 plasterki szynki serrano
  • 100 g cukinii
  • pół ząbka czosnku
  • łyżka oliwy
  • sól, pieprz
  • 25 g dobrego, twardego sera, np. grana padano, parmezan

Przygotowanie:

Wstawiamy osoloną wodę na makaron. W moździerzu (lub w miseczce łyżką) rozcieramy szafran, dodajemy dwa żółtka, śmietankę, doprawiamy solą i pieprzem. Wrzucamy makaron do gotującej się wody, gotujemy al dente około 6 minut.

W czasie, gdy gotuje się makaron, kroimy szynkę w paseczki, cukinię w półksiężyce, a czosnek w plasterki. Podsmażamy szynkę na łyżce oliwy, dodajemy czosnek i smażymy razem przez minutę. Dodajemy cukinię i smażymy do miękkości jakieś dwie minuty.

Ser ścieramy na drobnej tarce. Odcedzamy ugotowany makaron, wrzucamy z powrotem do garnka, ustawiamy na malutkim ogniu. Dodajemy szynkę, czosnek i cukinię, a także wymieszany sos. Mieszamy razem przez pół minuty, aż sos zgęstnieje, ale nie za długo, żeby nie zrobiła się jajecznica. Zdejmujemy garnek z ognia, dodajemy starty ser, zostawiając łyżkę na posypanie na koniec. Mieszamy, wykładamy na głębokie talerze, posypujemy resztą sera i oprószamy świeżo mielonym kolorowym pieprzem.

Smacznego!

spaghetti_z_cukinia

spaghetti_z_cukinia2

Pizza hiszpańska

Dobra pizza jest dobra z dwóch powodów: jest dobra i jest pizzą.

Zrobienie dobrej pizzy nie jest trudne. Trzeba się tylko siłą powstrzymać od wrzucenia na ciasto miliarda składników. Dobra pizza nie zawiera wszystkiego, a tylko kilka dobrze dobranych smaków. Dobra pizza – i piszę to wbrew sobie – nie pływa w żółtym serze.

Oczywiście niedobra pizza też jest dobra i na pewno zrobię kiedyś niedobrą pizzę, która będzie składała się w 80% z sera, a w 20% z ciasta i mięsa.

Tymczasem jednak: dobra pizza.

Robiłam pizzę milion razy i wychodziła średnia. Ciężka, polana keczupem.

Nie. To nie jest ta pizza.

Ta pizza wygląda tak:

pizza_hiszp

Jeśli ktoś poleje TĘ pizzę keczupem, to zrobię mu krzywdę.

To jest zbrodnia i herezja, polewać taką pizzę keczupem. Zabraniam. Jak chcesz polać tę pizzę keczupem, to w ogóle idź sobie z tego bloga. Nie chcemy tu ludzi, którzy chcą lać keczup na dobrą pizzę.

Robię więc pizzę.

Ciasto muszę wyrobić w takim wielkim kubku-miarce, bo moja jedyna miska jest akurat w zmywarce.

Zmywarka to wspaniałe urządzenie, które pozwala zaoszczędzić czas. Zaoszczędzony w ten sposób czas można z pożytkiem wykorzystać na przykład na układanie rzeczy w zmywarce lub domywanie talerzy i noży, które zmywarka niedokładnie umyła. Piękne urządzenie, piękne czasy, w których żyjemy.

W czasie, gdy ciasto rośnie zastanawiam się nad sensem życia oraz nad tym, dlaczego nie wyrobiłam ciasta wcześniej, żeby wyrosło. Przecież wiem, że musi wyrosnąć.

To nic, ciasto tam wyrasta, a ja tu piszę. Rozmyślam już o dodatkach. Chyba nie powinnam dodawać pomidorków. A może powinnam?

Rukola czy roszponka?

Zetrzeć na to wszystko trochę parmezanu?

A może w ogóle utopić to w edamskim?

Wyobraźcie sobie 30 deko startego tłustego edamskiego. Jak płynie po pizzy. Warstwa sera grubości ciasta. I kawałki fety w tym wszystkim. I rokpola. Może trochę mozarelli. Na pewno trochę parmezanu.

To nie jest ta pizza. Ta pizza ma być inna. Muszę się kontrolować.

Po 40 minutach wyrastania orientuję się, że trzeba też nagrzać piekarnik. Doskonała okazja, by przygotować resztę składników i przyspieszyć proces.

Nadal nie wiem, czy użyję pomidorków.

pizza_hiszpanska

 

A więc użyłam. Pizza jest boska. Wspaniała. Doskonała. Brak mi słów, została pożarta i na samo wspomnienie zaczynam myśleć o zrobieniu następnej.

Tymczasem jednak: przepis.

 

Pizza hiszpańska

Porcja dla 2 osób

Uwaga: ciasto musi wyrosnąć! Pizzę zaczynamy robić przynajmniej godzinę przed podaniem.

Składniki:

Ciasto:

  • 15 g drożdży świeżych
  • 250 g mąki pszennej
  • 150 ml ciepłej wody
  • łyżeczka cukru
  • łyżeczka soli
  • dwie łyżki oliwy

Sos pomidorowy:

  • puszka pomidorów (krojonych lub obranych)
  • łyżeczka suszonego oregano
  • sól i pieprz
  • łyżeczka cukru
  • dwie łyżki octu balsamicznego
  • opcjonalnie: łyżeczka sosu Worcestershire i łyżka sosu sojowego

Dodatki:

  • 4 plasterki szynki parmeńskiej/serrano/innej suszonej surowej (uwaga na szwarcwaldzką, jest strasznie słona)
  • kulka białej mozzarelli
  • 10 czarnych oliwek
  • cztery pomidorki koktajlowe
  • rukola
  • parmezan
  • oliwa

Przygotowanie:

Z drożdży robimy rozczyn: mieszamy je z ciepłą wodą, łyżeczką cukru i łyżką mąki. Odstawiamy na 15 minut do wyrośnięcia. W misce mieszamy mąkę z solą. Dodajemy do tego wyrośnięte drożdże i oliwę.  Wyrabiamy przez 10 minut ręcznie lub mikserem, aż ciasto będzie gładkie i elastyczne. Miskę przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na co najmniej 40 minut do wyrośnięcia.

Po tym czasie nagrzewamy piekarnik do 220 stopni.

Do rondelka wrzucamy wszystkie składniki sosu, gotujemy kilka minut aż lekko zgęstnieje. Jeśli korzystamy z całych pomidorów w puszce, trzeba je rozdrobnić widelcem. Odstawiamy.

Uderzamy pięścią w wyrośnięte ciasto, żeby opadło. Szybko je zagniatamy i rozkładamy na posmarowanej oliwą blaszce (dołączonej do piekarnika, specjalnej na pizzę lub zwykłej ciastowej).

Ciasto smarujemy sosem pomidorowym. Wykładamy plastry szynki, pokrojoną w dość grube plastry mozzarellę, całe oliwki i przekrojone na pół pomidorki. Wstawiamy do piekarnika i pieczemy około 15 minut.

Po wyjęciu posypujemy pizzę rukolą, wiórkami parmezanu i skrapiamy oliwą.

Zjadamy, zanim ktokolwiek dowie się, że zrobiliśmy taką pyszną pizzę.

Blog na WordPress.com.

Up ↑